Proponuję, aby kolejne spotkanie Oliwkowiczów odbyło się w czwartek po długim weekendzie, tj. 10-go maja 2012. Kto jest chętny wziąć udział w spotkaniu i dokąd macie ochotę iść?
Spotkanie Oliwkowiczów w kwietniu 2012
Zapraszam do rozmowy na temat spotkania Oliwkowiczów w kwietniu 2012. Ustaliliśmy, że tym razem nie robimy domowego spotkania wielkanocnego, lecz spotykamy się w restauracji w 1-szy poniedziałek miesiąca, czyli 2-go kwietnia. Termin ustalony, a co z miejscem? Mam kilka pomysłów, dokąd moglibyśmy pójść, ale sama nie potrafię zdecydować. Kto chętny na spotkanie i dokąd idziemy? Zapraszam do dyskusji.
Restauracja Annapurna – relacja z jubileuszowego spotkania Oliwkowiczów w dn. 01.03.2012
W dniu 01.03.2012 spotkaliśmy się w restauracji Annapurna, przy ul. Twardej 56. Było to spotkanie rocznicowe – świętowaliśmy 8-mą rocznicę powstania Warszawskiej Grupy Czarnej Oliwki. Uczestniczyli w nim: Szyman – jeden z założycieli grupy, który przybył z Izą oraz najmłodszą Oliwkowiczką, Wiktorią, a także Agnieszka, Black Mamba, Joasia, Krys Dobrodziej, Krysia, Leszek, Lucy, Małgosia i ja, czyli Hania-Kasia.
Restauracja Annapurna bardzo pozytywnie nas zaskoczyła – dobrym jedzeniem, przyjemną atmosferą i bardzo sprawną obsługą. Przed spotkaniem czytałam w Internecie, że wystrój tej restauracji jest stołówkowy, ale okazało się, że było lepiej niż się spodziewałam – wnętrze jest całkiem przytulne i przyjemnie spędziliśmy tam wieczór. Na pochwałę zasługuje sprawna obsługa – pani kelnerka była świetnie zorientowana w menu, sympatyczna i szybko nas obsługiwała.
W restauracji gotują Nepalczycy i najlepiej udają im się dania nepalskie i indyjskie – są wyśmienite. W menu znaleźć można także dania tybetańskie i tajskie, ale to właśnie dania nepalskie i indyjskie smakują w tej restauracji najlepiej – są bardzo aromatyczne i pyszne. Nawet zwykłe chlebki papadum serwowane jako starter smakują lepiej niż w innych warszawskich restauracjach z podobną kuchnią. Jedynie do podanych do papadum’ów sosów miałam trochę zastrzeżeń – były za mało wyraziste w smaku.
Na przystawkę skusiłam się na paneer pakora – smażony, panierowany ser, który był pyszny. Jako danie główne zamówiłam nepalskie non-veg thali (38 zł) i jako dodatek raitę – sałatkę na bazie jogurtu z ogórkiem, cebulą i kuminem. Non-veg thali jest to zestaw składający się z jagnięciny w sosie (dostępna także wersja z kurczakiem), soczewicy w sosie, smażonego szpinaku, chlebka roti, ryżu i sosu. Byłam bardzo zadowolona z wyboru – danie było urozmaicone, jagnięcina i soczewica w sosach były bardzo aromatyczne i pyszne. Szpinak mógłby być przyprawiony w bardziej wyrazisty sposób – gdybym jeszcze kiedyś zamówiła to danie, poprosiłabym o dodatkowe przyprawy do szpinaku – w restauracji można poprosić o ostrzejszą wersję dania, jeśli figuruje ono w karcie jako łagodne. Porcja mięsa była bardzo uczciwa – więcej mięsa niż sosu, co nie jest wcale regułą w warszawskich restauracjach serwujących ten rodzaj kuchni. W krótkim odstępie czasu byłam w innej restauracji z kuchnią indyjską i tam proporcje były odwrotne – dużo sosu a mało mięsa. Z tego względu warto podkreślić, że w Annapurnie porcje są uczciwe. Dobrym pomysłem było zamówienie raity – jogurt dobrze łagodził ostrość przypraw dodanych do dania głównego.
Na zdjęciach prezentuję potrawy, na które skusiły się inne osoby. Jak zwykle próbowaliśmy różnych potraw od siebie nawzajem. Spośród nich najbardziej przypadł mi do gustu butter chicken (29 zł) zamówiony przez Leszka. Wyśmienity był także malai kebab, czyli kawałki piersi kurczaka marynowane w przyprach i grillowane w piecu tandoor (22 zł), które Iza zamówiła na przystawkę. Joasia chwaliła smak tajskiej zupy z owocami morza i mlekiem kokosowym (15 zł). Ciekawe było także danie tybetańskie z grzybami mun, na które skusiła się Małgosia. W chłodne dni wart jest uwagi Annapurna drink – mocno rozgrzewający, gorący napój imbirowy.
Podsumowując, restauracja Annapurna jest miejscem godnym polecenia ze smacznym jedzeniem i dobrą obsługą. Chętnie tam wrócę, aby spróbować innych dań.
8 lat Warszawskiej Grupy Czarnej Oliwki – spotkanie jubileuszowe
Witajcie Drodzy Oliwkowicze,
1-go marca 2012 wypada 8-ma rocznica powstania Warszawskiej Grupy Czarnej Oliwki. Zapraszam na spotkanie jubileuszowe, które zaplanowane jest właśnie na ten dzień. Spotykamy się w restauracji Annapurna zlokalizowanej przy ul. Twardej 56 serwującej dania kuchni indyjskiej, nepalskiej, tybetańskiej i tajskiej. Rozpoczęcie spotkania planowane jest na godz. tzw. “po pracy”, czyli 17.30 – o tej godzinie spotkałyśmy się poprzednim razem i pora ta dobrze się sprawdziła, bo nie trzeba było się najadać o późnej porze i można było w miarę wcześnie wrócić do domu. Gdyby ktoś się nie wyrobił na 17.30, nic się nie stanie, jeśli dotrze trochę spóźniony. Miło byłoby, gdyby w spotkaniu wzięli udział Oliwkowicze, których jakiś czas nie widzieliśmy. Mile widziane są również nowe osoby, jeśli ktoś chciałby się do nas przyłączyć. Zapisy na spotkanie, jak zwykle na naszej stronie, w komentarzach pod postem lub mailem.
Spotkanie Oliwkowiczów w lutym 2012
Zapraszam do rozmowy na temat kolejnego spotkania Oliwkowiczów. Gdzie i kiedy spotkamy się w lutym? Pierwszy poniedziałek miesiąca wypada tym razem 6-go lutego. Macie ochotę na zwyczajowe spotkanie w restauracji czy może ktoś ma chęć zorganizować karnawałowe spotkanie domowe? Ostatnia sobota karnawału wypada 18 lutego.
Spotkanie Oliwkowiczów w styczniu 2012
Drodzy Oliwkowicze, witajcie w nowym roku 2012. Czas pomyśleć o tym, kiedy i gdzie spotkamy się po raz kolejny. Myślę, że poczekamy, aż restauracje rozkręcą się po przerwie świąteczno-noworocznej i spotkamy się bliżej połowy miesiąca. Co powiecie na czwartek, 12-go stycznia? Jeśli chodzi o miejsce, proponuję odwiedzenie nowej restauracji z kuchnią węgierską “U Madziara” przy Chłodnej. Inna propozycja to “Skamiejka” z kuchnią rosyjską przy Ząbkowskiej. A może jeszcze coś innego wybierzemy, korzystając z przeglądu nowych miejsc na zaprzyjaźnionym blogu Restaurantica. Zapraszam do dyskusji.
Relacja ze spotkania wigilijnego Oliwkowiczów
W ubiegłą sobotę, 17.12.2011, odbyło się spotkanie Oliwkowiczów. Oto zdjęcia potraw, których mieliśmy okazję wspólnie spróbować.
W tym roku Krystow miał konkurencję – kutię przyrządziła także Agnieszka.
Lucy przyrządziła w tym roku dwie potrawy – dorsza ze śliwkami i orzechami włoskimi oraz deser – pomarańczowo-rumową polentę z bakaliami.
Po długiej nieobecności ponownie pojawili się w naszym gronie Szymanowie: Iza, Tomek i Wiktoria. Tomek, jak zwykle, przygotował pyszne dania: pierogi z kapustą i grzybami oraz rybę po tajsku. Tomek przyniósł też obiecane wina austriackie, których z przyjemnością spróbowaliśmy (bardzo dobre).
Krystow przygotował kutię, a Asia oprócz rewelacyjnej, duszonej cukinii także sałatkę z rukoli, suszonych pomidorów, parmezanu i kaparów.
Ivy urządził nam krewetkową ucztę.
Emilka przyrządziła pierogi z kurkami oraz deser z serka mascarpone. Obie potrawy były pyszne.
Jedliśmy też wspaniałe sery francuskie przywiezione przez Mambę, które niestety nie zostały uwiecznione na zdjęciu.
Dziękujemy gospodyni za zaproszenie i gościnę. Szkoda, że nie udało się zgromadzić pełnego składu Oliwkowiczów. Brakowało nam tych, którzy nie mogli przybyć.






















