Spotkanie Oliwkowiczów w kwietniu 2012

Zapraszam do rozmowy na temat spotkania Oliwkowiczów w kwietniu 2012. Ustaliliśmy, że tym razem nie robimy domowego spotkania wielkanocnego, lecz spotykamy się w restauracji w 1-szy poniedziałek miesiąca, czyli 2-go kwietnia. Termin ustalony, a co z miejscem? Mam kilka pomysłów, dokąd moglibyśmy pójść, ale sama nie potrafię zdecydować. Kto chętny na spotkanie i dokąd idziemy? Zapraszam do dyskusji.

Reklamy

29 thoughts on “Spotkanie Oliwkowiczów w kwietniu 2012

    • Aniu, ja też właśnie myślałam o tej propozycji. Jestem na tak, trzeba się tylko liczyć z tym, że w menu jest warunek „Dla stolików 6-osobowych i większych doliczamy 12.5% serwisu”, poza tym słyszałam, że miejsce cieszy się dużym powodzeniem i obowiązuje ścisła rezerwacja, więc pożądane byłoby większe zdyscyplinowanie grupy niż to czasem bywa – wcześniejsze zadeklarowanie obecności, a nie przyjście bez zapowiedzi.

  1. Ho ho, 12,5% za serwis i do tego mają własną flozofię. Pretensjonalności brak, ale na Gastronautach 3,5 gwiazdki, a ja kocham steki, kupuję. Mam nadzieję, że miejsce warte cen 🙂

  2. Tutaj jako jedno z najlepszych dań jest wymieniony torcik kawiorowy, jako danie kuchni gruzinskiej. Po pierwsze danie to pochodzi z Belgii, i to o takim samym składzie j.w. Po drugie
    podobny tort kawiorowy był serwowany ,bodajże dwa razy na spotkaniach Oliwkowych, tez o składzie j.w.
    pzdr wszystkich xfenix

  3. Bardzo pogodnych i spokojnych swiąt wielkanocnych, przy nie za duzej ilości specjałów własnej produkcji (tylko tyle zeby się nie przejeść), a nastepnie milego spędzenia czasu na spacerku z rodzinką lub gimnastyce, pozwalajacej zbić nadwyżki kilogramów, tego wszystkiego i jak najwiecej uśmiechu na co dzień, życzy wszystkim oliwkowiczom i nie tylko, Iwona i Andyk. Wszystkiego dobrego :-))

  4. Wszystkiego co Najmilsze i Najpiękniejsze ,nie tylko w tych Świątecznych Dniach, wszystkim Oliwkowiczom i ich Najbliższym życzy Krystyna.

  5. Wszystkim Oliwkowiczom, Czarnym i Zielonym, wesołych, pogodnych, zdrowych Świąt Wielkiejnocy .oraz udanego Dyngusa, życzą a jakże Xfenixy

  6. Witajcie po świętach! Kto jest chętny na spotkanie w najbliższy poniedziałek, 16-go kwietnia?

    Ja bym się chętnie przeszła do jednej nowych z restauracji gruzińskich, Ararat lub Gemo.

    http://www.warszawa.pl/Rozrywka/Restauracje/666,8512,2,1,0,0-Restauracja_ARARAT_.html

    http://www.gemorestaurant.pl/

    Ararat wydaje mi się ciekawszy – oferują więcej dań do wyboru.

    Rozpoczynam listę chętnych. Kto dołączy?

    1. Hania-Kasia
    2. ………………. ?

  7. Witajcie poświątecznie 🙂
    Ja ze względu na mały nieprzyjemny wypadek podczas świąt – udało mi się złamać żebro ;p byłabym za Araratem – mam na tyle blisko, że bez większego bólu dotrę. Jeszcze tam nie byłam, a jestem ciekawa czy będzie równie smacznie jak w Vera Italia, które się tam wcześniej mieściło.
    Jest szansa, że dotarłabym z kolegą, więc dopisuję nas na listę:
    1. Hania-Kasia
    2. Mamba
    3. Łukasz
    4 ……………..?

  8. Oooooooo, moje życzenia się coś nie opublikowały… W takim razie poświątecznie wszystkim pogody i radości na wiosnę życzę, a Tobie, Mambuś, szybkiego powrotu do zdrowia. I dopisuję się do listy, stawiając na Ararat:
    1. Hania-Kasia
    2. Mamba
    3. Łukasz
    4. Lucy
    5. ……………..?

  9. Witajcie poświątecznie!
    Chętnie dołaczę się do wyprawy do Gruzina. Rozumiem, że na razie mogę jechac samochodem – w menu jeszcze nie ma win gruzińskich?
    1. Hania-Kasia
    2. Mamba
    3. Łukasz
    4. Lucy
    5. Małgosia
    6. ……………..?

  10. Wina są już dostępne w Araracie.

    Czy odpowiada Wam godzina rozpoczęcia 18-ta? Na taką godzinę zrobiłam rezerwację z racji tego, że restauracja nie mieści się w centrum i na 17.30 być może nie wszyscy daliby radę dojechać.

  11. Kolejna mała korekta, zmokłam wczoraj i się rozłożyłam 😦
    1.Hania-Kasia
    2.Mamba
    3.Małgosia
    4.Szyman
    5.Krystyna
    6.Agnieszka
    8……………..?

  12. Dotarcie w deszczową i wietrzną pogodę do Araratu wymagało samozaparcia. Gdybym wiedziała, że duża część osób odwoła swoje przyjście, też pewnie bym zrezygnowała, bo bardzo nie chciało mi się wychodzić z domu w taką pogodę, ale nie żałuję, że wczoraj nie można się było do mnie dodzwonić i że aura mnie nie odstraszyła, bo poznałam nową restaurację i mimo że do Araratu dotarło nas tylko 3 (Mamba, Małgosia i ja), było bardzo sympatycznie. Nie potwierdziły się opinie z internetu, że trzeba długo czekać na dania. Pojawiały się one na stole dość szybko, choć pewnie nie bez znaczenia był fakt, że przez większą część naszego pobytu w restauracji, byłyśmy jedynymi gośćmi. Dania były bardzo smaczne. Porcje niezbyt duże. Aby się najeść, trzeba raczej zamówić dwie pozycje z karty, np. przekąskę czy zupę i danie główne – samo danie główne może nie wystarczyć do zaspokojenia głodu. Na pochwałę zasługuje obsługa – miła i fachowa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s