Spotkanie Oliwkowiczów w listopadzie 2011

Zapraszam do dyskusji na temat spotkania Warszawskiej Grupy Czarnej Oliwki w listopadzie 2011. Propozycja terminu to tym razem pierwszy czwartek miesiąca, czyli 3-go listopada.

Reklamy

31 thoughts on “Spotkanie Oliwkowiczów w listopadzie 2011

  1. Mam informacje z maili, że do wypadu do Banja Luki chętne są też Emilka i Lucy. Black Mambo, zakładam, że Ty też. Ja również chętna 🙂

    1. Black Mamba
    2. Emilka
    3. Hania-Kasia
    4. Lucy
    5, 6 Xfenixowie
    7. ???

    Już 6 osób się uzbierało. Ktoś jeszcze chętny?

  2. Chyba ich powaliło z cenami w tej tajskiej restauracji. W Goeteborgu to samo
    dostanie się za pół ceny, o ile nie taniej. To samo dotyczy sushi. Przy porcie
    to nawet 1/3 ceny co biorą u nas, i to będzie chyba za dużo. Nie dajmy się
    zwariować za garstkę ryżu, lub makaronu. pzdr xfenix

  3. Hej, witajcie,
    dołączam do listy, mule – zawsze!
    1. Black Mamba
    2. Emilka
    3. Hania-Kasia
    4. Lucy
    5, 6 Xfenixowie
    7. Małgosia
    8. ???

    Mam nadzieję, że będziemy się bawić równie dobrze jak poprzednim razem w Banja Luce.
    A co do cen, to po cenach w USA też się zastanawiam, za co płacimy…

  4. W kwestii cen – coraz drożej robi się wszędzie, nawet w sklepach. Odczułam to chociażby wczoraj, płacąc za zakupy w centrum handlowym – szczęka mi opadła, gdy zobaczyłam kwotę rachunku, a wcale nie miałam wózka wypełnionego po brzegi – normalne zakupy, jakie wcześniej zazwyczaj robiłam, będąc w hipermarkecie. W ostatnim czasie zaobserwowałam, że pada coraz więcej punktów – sklepów, barów, restauracji itp. U mojej mamy na osiedlu padł nawet kiosk Ruchu, który istniał od 40 lat. W centrum handlowym Fort Wola zamknięty został cały ciąg barków gastronomicznych. Coraz bardziej widać, że kryzys dosięgnął także nasz kraj. Ja się wcale tak bardzo nie dziwię cenom u Małego Taja – trzeba pamiętać, że czynsz za lokale w centrum Warszawy jest bardzo wysoki i tak muszą ustalić ceny, aby wyjść na swoje. Aby ocenić ich ceny, trzeba by wiedzieć, jaką jakość oferują – czy są to potrawy w standardzie barowym czy restauracyjnym. Ich oferta lunchowa wydaje się przystępna cenowo – 22 zł za zupę, danie główne i herbatę nie jest wygórowaną ceną jak na lokal w centrum Warszawy. Chcąc zjeść coś na mieście (danie główne + napój), trzeba się liczyć z wydatkiem minimum 20 zł. Już nawet ceny w barach mlecznych zaczynają zbliżać się do tej kwoty.

  5. Byłam w zeszłym tygodniu na mulach i niestety w ten czwartek nie będę mogła do Was dołączyć, ale mogę poradzić żebyście przy robieniu rezerwacji poprosili o stolik bliżej wyjścia, a nie w tej drewnianej dobudówce. My właśnie tam trafiłyśmy i nie dość, że było okropnie ciasno (stoły są tak ściśnięte, że praktycznie dotykamy się plecami z ludźmi obok) to trzeba było się przeciskać przez całą restaurację – nic przyjemnego.
    Mule w porządku, chociaż jak dla mnie sos mocno za słony, ale to pewnie indywidualna kwestia.
    Aktualizuję więc listę:
    1. Emilka
    2. Hania-Kasia
    3. Lucy
    4, 5 Xfenixowie
    6. Małgosia
    7-8 Krystow
    9. Pinia
    10. ……………?

  6. Rezerwacja jest zrobiona w Banja Luce na godz. 19. Poprosiłam o stolik w części wewnętrznej; pani to zapisała, ale nie dała gwarancji, że będziemy siedzieć w środku – powiedziała, że mają już przyjętych dużo rezerwacji.

  7. Chętnie dopisuję do listy siebie ,Agnieszkę i Marysię.One powinny być punktualnie , ja niestety dotrę chyba ze sporym pożlizgiem.
    1.Emilka
    2.Hania -Kasia
    3.Lucy
    4,5 Xfenixowie

    6.Małgosia
    7,8Krystow
    9.Pinia
    10.Krystyna
    11.Agnieszka
    12.Marysia
    13……..?

    Do zobaczenia!

  8. PS Byłam w tej tajskiej kilka razy, przyjemny wystrój (brak południowowschodniazjatyckiej cepelii), jedzenie bardzo dobre, ale ceny w porównaniu z wielkością porcji faktycznie z kosmosu…

  9. Niestety, jesteśmy równo zaziębieni, choć już „na wylocie” i Iwona protestuje 😉
    Tak więc siedzimy w domu i życzymy miłej zabawy 🙂

  10. Ja uwzględniłem w liczeniu siebie i Andrzeja ale nie wiadomo czy Ajwi zdąży wrócić z Łodzi ale będziemy na niego czekali.

  11. Andyku, restauracja Banja Luka jest na tyle dobrze znana, zarówno Oliwkowiczom, jak i internautom, że uznałam, iż zamieszczenie zdjęć potraw i relacji nie wniesie niczego nowego, dlatego tym razem zrezygnowałam z zabrania ze sobą aparatu fotograficznego i zamieszczenia relacji. Większość osób zamówiła mule i z tego, co mówiono, były usatysfakcjonowane swoim wyborem. Janusz, Ivy i ja wyłamaliśmy się i zamówiliśmy mięso – Janusz gurmańską pljeskavicę, a Ivy i ja szaszłyk z baraniny, który był tak duży, że jadłam go godzinę 🙂 Szaszłyk w porządku, ale ryż dodany do niego niezjadliwy, bo całkiem zimny. Z zamówienia muli wyłamała się też koleżanka Ivy’ego, która zdecydowała się na paprykę faszerowaną, ale nie wiem, jak wrażenia, bo nie zapytałam.

    O jednej kwestii warto tu wspomnieć, a mianowicie będzie to ostrzeżenie, że w restauracji Banja Luka warto być czujnym i dopytać, jakie konkretnie wino obsługa zamierza podać jako stołowe, jeśli takie się zamawia – nam podano inne niż się spodziewaliśmy – droższe, w związku z czym zapłaciliśmy więcej niż zakładaliśmy w momencie składania zamówień. Krótko mówiąc, poczuliśmy się naciągnięci.

    Jeszcze informacja dla tych, których nie było: ustaliliśmy termin spotkania wigilijnego na 10-go grudnia. Wstępnie zadeklarował się Krystow, że spotkanie mogłoby się odbyć u niego, ewentualnie także Małgosia bliżej terminu wypowie się co do możliwości zorganizowania oliwkowej Wigilii u niej. Tak więc termin jest ustalony, a miejsce pozostaje do ustalenia.

  12. Haniu, bardzo dziękuję za uzupełnienie. Chodziło mi właśnie o wrażenia, a nie tyle o zdjęcia 🙂 Czy Knajpka trzyma fason, czy nie. Z tego wynika, że chyba tak.
    A my z Iwoną musimy się pochwalić, ze w ubiegłym tygodniu bylismy w restauracji japonskiej Inaba i możemy ją spokojnie polecić na nasze spotkania, ale także kazdemu kto chciałby szybko, dobrze i całkiem niedrogo zjeść. Zamówione dania pojawiły się na stole w bardzo krótkim czasie (może dlatego, że byla nas tylko dwójka?), w dużej ilości i naprawdę smaczne. Z dań z ryżu polecamy Gotowany ryz z warzywami i zupę osuimono (25 zł) oraz Ryż ze smażonymi warzywami i krewetkami (28 zł), jak też Tempurę w postaci Warzyw z owocami morza (25 zł). Na początek małe „czekadełko” w postaci suróweczki z jakiejś kapustki i chyba cebuli, polane pysznym, słodko-kwaśnym sosikiem na bazie, chyba brązowego cukru. Wystrój sali, jak to w japonii, skromny ale przyjemny. Sala może nie za bardzo duża, ale powinniśmy się tam zmieścić. Naprawdę warto. I jeszcze link do strony:

    http://www.inaba.com.pl

    Pozdrawiam

  13. Ja niestety założyłam, że spotkanie bożonarodzeniowe odbędzie się 17 grudnia i tydzień wcześniej będę poza Warszawą, więc tym razem nie uda mi się dotrzeć 😦

  14. Mambo, jak dla mnie spotkanie mogłoby być 17-go, ale podczas ostatniego spotkania słyszałam głosy, że to termin zbyt bliski świąt.

  15. Hej Szymanie, miło Cię tu widzieć i fajnie, że wyraziłeś zainteresowanie spotkaniem wigilijnym. W zasadzie jesteśmy w lesie z ustaleniami w tej sprawie i przydałoby się zintensyfikować rozmowy. Wysłałam Wam maila w tej sprawie – trzeba ustalić, u kogo się spotykamy i czy na 10-go uda nam się skrzyknąć czy też przenosimy spotkanie na 17-go.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s