Spotkanie Oliwkowiczów w lipcu 2011

Nie wiem, czy będą chętni do spotkania się w lipcu, bo to okres urlopowy. Na wszelki wypadek zakładam temat kolejnego spotkania, gdybyście mieli jednak ochotę na wspólne wyjście do restauracji.

Reklamy

34 thoughts on “Spotkanie Oliwkowiczów w lipcu 2011

  1. Od przyszłego tygodnia znikam na urlop – będę w tym czasie miała remont i raczej odłączę na ten czas komputer, bo w mieszkaniu będzie się na pewno unosił pył, tak więc jeśli będziecie coś ustalać w kwestii ewentualnego wyjścia restauracyjnego, nie będę mogła brać w tym udziału, ale na spotkanie być może mogłabym przyjść. Jakbyście coś ustalili, dajcie znać telefonicznie lub sms-em.

  2. U mnie remont i udało sie zejść z drabiny, żeby zajrzeć do netu… Odzew rzeczywiście skromny, a zbliża się sierpień, więc może zaplanujmy następny miesiąc, no chyba, że jest ktoś chętny na przyszły tydzień 🙂

  3. Wygląda na to, że chyba zrobimy już tylko spotkanie sierpniowe, bo po pierwsze sierpień za pasem, a po drugie w połowie jest święto i okazja do dłuższego weekendu, więc pewnie niektórzy (jak np. ja) będą wyjeżdżać. Dwa spotkania w tak krótkim czasie przy nikłym odzewie chyba nie mają sensu ;p
    Hania zapowiadała tygodniową ciszę, a tu jej nie ma i nie ma ;p Haniu, bez szefowej nic tu ewidentnie nie wychodzi, więc jeśli też uda Ci się zejść z drabiny to napisz ze dwa zdania 😉

  4. Uff, u mnie już po remoncie. Przerwa remontowa była planowana u mnie na dwa tygodnie. Ja siedziałam pod drabiną, na drabinie pan malarz, ale komputer trzeba było odłączyć na cały czas, bo za dużo pyłu i chlapania farbą w domu. Mimo zabezpieczeń i tak mam teraz mnóstwo sprzątania.

    Jestem za tym, aby umawiać się na spotkanie sierpniowe na początku miesiąca.

    Podczas remontu byłam 2 razy we włoskiej knajpce przy Siennej (La Buffala) W domu nie bardzo były warunki do gotowania, więc zdarzało się jadać w różnych miejscach poza domem. Bardzo polecam Wam ten lokal. Ludzie, którzy prowadzą knajpkę, prowadzą też hurtownię włoskich artykułów spożywczych (zaopatrują się u nich m. in. restauracje), dlatego ceny potraw są bardzo przyjazne, a smak rewelacyjny – nie tylko pizza, ale także dania dnia, sałatki, pasty itp. Jest ogródek na zewnątrz. Warto wziąć to miejsce pod uwagę na nasze spotkanie.

  5. Ja jestem za. Mam tak blisko do Buffali z pracy, a jeszcze nie udało mi się tam wyskoczyć. Chętnie sprawdzę z grupą czy warto i ewentualnie polecę w firmie. To co? poniedziałek, 1 sierpnia? 🙂

  6. Aniu, jestem jak najbardziej za 1-szym sierpnia. Moim zdaniem, warto się tam wybrać – w lokalu, choć nieduży i położony w sumie na uboczu, zawsze jest duży ruch i większość stolików zajęta – to o czymś świadczy, z tym, że jest to miejsce raczej dla niedużych grup – jakby nas było tak do 8 osób, odpowiedni stolik by się znalazł, natomiast dla większej grupy trzeba by poszukać innego miejsca. Nie sądzę jednak, że nagle, w okresie wakacyjnym uzbiera się nas kilkanaście osób, więc możemy wziąć La Buffalę poważnie pod uwagę. Widziałam też jakiś czas temu, że przy Grzybowskiej róg Al. Jana Pawła szykuje się otwarcie restauracji „Bombaj Masala”. Może nawet w międzyczasie już ją otworzyli – warto zwrócić uwagę na to miejsce.

    Pozwolę sobie rozpocząć listę chętnych:

    1. Black Mamba
    2. Hania-Kasia
    3. …. ?

  7. O, to szybko poszło u Ciebie, Haniu, ja właśnie zdążyłam trzeci raz polakierować parkiet i biorę się za kuchnię… A potem chyba założę firmę remontową, nie przepuszczałam nawet ile potrafi jedna mała kobieta 😉

    1. Black Mamba
    2. Hania-Kasia
    3. lucy
    4. …. ?

    La Buffala brzmi świetnie, ale zajrzę też pod pozstałe linki.

  8. Wow, Lucy, jestem pod wrażeniem, że sama lakierowałaś parkiet. U mnie na razie było tylko wygładzanie ścian i malowanie. Pozostałe prace przewiduję sukcesywnie za jakiś czas.

    Afrykańska propozycja bardzo mi się podoba.

  9. Nie tylko lakierowałam, ale i bejcowałam dwa razy, po uprzednim pomalowaniu sufitów i ścian w trzech pokojach. Girl power 🙂

    La Mama bardzo na tak!

  10. Bardzo chętnie wybrałabym się do afrykańskiej knajpki – menu wygląda ciekawie. Jak na razie tylko 3 osoby chętne. Myślę, że nawet i w 3-osobowym gronie można pójść – dla podtrzymania tradycji oliwkowej i poznania nowego miejsca. A może jeszcze ktoś dołączy do poniedziałku.

  11. Krystow, ponieważ początkowo zapowiadało się nas tylko 3, umówiłyśmy się z dziewczynami drogą mailową na godzinę „po pracy”. czyli 17.30. Nie wiem, czy ta godzina Ci odpowiada.

  12. Witajcie, wpadłam na kilka dni do stolicy i chętnie z Wami pobiesiaduję .Rozumiem , że spotykacie sie w afrykańskiej knajpce o 17.30 w poniedziałek?

    1.Black Mamba
    2.Hania-Kasia
    3.lucy
    4.Krystow
    5.Krystyna

  13. Przed chwilą przeczytałam recenzję La Mama na Gastronautach i nabrałam wątpliwości – z recenzji wynika, że lokal jest w fazie rozruchu i nie bardzo radzą sobie z dostępnością potraw i obsługą gości. Może jednak lepiej byłoby wybrać się do sprawdzonego miejsca, a wizytę w La Mama przełożyć na później, gdy będą mieli już za sobą fazę rozruchową.

  14. Myślę, że rezerwacja będzie konieczna sądzać po wpisach na gastronautach 😉
    Ja będę nawet trochę wcześniej, bo to rzut beretem z pracy.

  15. Wczoraj w La Bufali było bardzo miło i smacznie. Przebojem wieczoru było danie z makaronu w kształcie cukierków z nadzieniem z łososia podanego w sosie z krewetkami. Bardzo żałuję, że nie mogę zaprezenotwać zdjęć tego, co jedliśmy – niestety zastrajkowały baterie w moim aparacie.

    Polecam Waszej uwadze piknik Durszlaka, czyli agregatora blogów kulinarnych w najbliższą sobotę. Ja się wybieram. Może ktoś z Was będzie miał także ochotę wziąć udział w tym spotkaniu – szczegóły w linku:

    http://durszlak.pl/piknik-warszawa

  16. Byłam dziś na pikniku Durszlaka. Na moim blogu jest kilka zdjęć:

    http://hania-kasia.blogspot.com/2011/08/pierwszy-piknik-durszlaka-w-warszawie.html

    Ogródek jordanowski przy Rozbrat bardzo dobrze sprawdził się jako miejsce na piknik. Jest on położony w centrum, a jednocześnie mało uczęszczany i spokojny. Można się tam było bez problemów rozłożyć z kocami, matami i jedzeniem. Są stoliki, na których można ustawić jedzenie. Może moglibyśmy zorganizować sobie tam lub w innym miejscu piknik w gronie oliwkowym na zakończenie lata w drugiej połowie sierpnia. Taki piknik to fajna sprawa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s