Migawki ze spotkania azjatyckiego u Krystyny w dn. 04.02.2011

Wczoraj odbyło się spotkanie Oliwkowiczów – tym razem pod hasłem kuchni azjatyckiej. Obecni byli: Krystyna – gospodyni spotkania, Andykowie, Black Mamba, Hania-Kasia, Ivy, Jacinto, Lucy, Małgosia i Jarek, Pinia i Jura. Oto zdjęcia potraw przyrządzonych przez Oliwkowiczów:

Onigiri - japońska przystawka przyrządzona przez Jacinto

Onigiri - japońska przystawka przyrządzona przez Jacinto

Marchewka po koreańsku od Pini i Jury

Marchewka po koreańsku od Pini i Jury

Japońska przystawka przygotowana przez Jacinto - onigiri w wersji słodko-kwaśnej

Japońska przystawka przygotowana przez Jacinto - onigiri w wersji słodko-kwaśnej

Chrupiące tofu z warzywami przyrządzone przez Andyka

Chrupiące tofu z warzywami przyrządzone przez Andyka

Zupa z makaronem soba przyrządzona przez Jacinto

Zupa z makaronem soba przyrządzona przez Jacinto

Krewetki z okrą po indyjsku przyrządzone przez Hanię-Kasię

Krewetki z okrą po indyjsku przyrządzone przez Hanię-Kasię

Sałatka z bambusa przyrządzona przez Krystynę

Sałatka z bambusa przyrządzona przez Krystynę

Sałatka z makaronem sojowym i paluszkami krabowymi przyrządzona przez Mambę

Sałatka z makaronem sojowym i paluszkami krabowymi przyrządzona przez Mambę

Tajskie curry z królika ugotowane przez Pinię

Tajskie curry z królika ugotowane przez Pinię

Danie chińskie z kurczakiem przyrządzone przez Krysię

Danie chińskie z kurczakiem przyrządzone przez Krysię

Indonezyjskie sataye z kurczaka przyrządzone przez Mambę

Indonezyjskie sataye z kurczaka przyrządzone przez Mambę

Korma z jagnięciną przyrządzona przez Małgosię

Korma z jagnięciną przyrządzona przez Małgosię

Chrupki krewetkowe od Mamby

Chrupki krewetkowe od Mamby

Zupa rybna z krewetkami ugotowana przez Lucy

Zupa rybna z krewetkami ugotowana przez Lucy

Indyjska chałwa z marchewki przyrządzona przez Małgosię

Indyjska chałwa z marchewki przyrządzona przez Małgosię

Pudding z tapioki po indyjsku przyrządzony przez Hanię-Kasię

Pudding z tapioki po indyjsku przyrządzony przez Hanię-Kasię

Sałatka owocowa przygotowana przez Krystynę

Sałatka owocowa przygotowana przez Krystynę

Reklamy

26 thoughts on “Migawki ze spotkania azjatyckiego u Krystyny w dn. 04.02.2011

  1. Krystyno, dziękuję serdecznie za wspaniałe spotkanie – za zorganizowanie go i gościnę. Jestem pod wrażeniem Twojego sprawnego i energicznego zarządzania ruchem pomiędzy kuchnią a stołem 🙂

    Wszystkim dziękuję za miłe towarzystwo i niezapomniane wrażenia kulinarne. Wasze potrawy podbiły moje podniebienie. Z przyjemnością wspominam ich smak a dzięki uprzejmości Krystyny, która udostępniła opakowania na wynos, niektóre z potraw kosztuję jeszcze dziś.

    Przepisy na moje dania znajdziecie na moim blogu kulinarnym:

    – krewetki:

    http://hania-kasia.blogspot.com/2011/01/krewetki-z-okra-po-indyjsku.html

    – desery z tapioką w wersji indyjskiej oraz w dwóch innych:

    http://hania-kasia.blogspot.com/search/label/Tapioka

    Wczorajszy deser wyszedł mi dużo gęstszy niż te widoczne na blogu – nie miałam doświadczenia w przyrządzaniu go dla większej ilości osób. W wersji nieco rzadszej samkuje, moim zdaniem, lepiej.

    Liczę na Wasze przepisy – linki, przesłanie mailem lub zamieszczenie w komentarzach.

  2. Krysiu,
    naprawdę wspaniałe spotkanie, dawno nie było tak miło i swobodnie. Proszę tego źle nie kojarzyć ;-). Naczynia do jedzonka „to take away” zdały egzamin! Jeszcze raz pięknie dziękujemy i liczymy na jeszcze 😉
    Liczę na przepisy na stronce, a nasze prześlę Hani i też się znajdą.
    Dzięki bardzo – Andykowie

  3. Ja równiez dziękuję za miły wieczór i wspaniałą organizację i gościnność. Dania były bardzo dobre. Chociąż przychylam się do postulatu – jedna osoba (para) – jedno danie… 🙂

    Moje przepisy znajdziecie tutaj:
    http://sanjacintopl.wordpress.com/2011/02/06/onigiri-%E3%81%9F%E3%81%AC%E3%81%8D%E3%81%8A%E3%81%AB%E3%81%8E%E3%82%8A/
    http://sanjacintopl.wordpress.com/2011/02/06/zupa-z-makaronem-soba/
    Gdyby był problem z linkiem to wejdzcie tu:
    http://sanjacintopl.wordpress.com/category/przepisy/

  4. Cieszę się , że wczorajsze spotkanie uważacie za udane.Ja nigdy jeszcze nie zjadłam tylu wspaniałych potraw w ciągu jednego wieczoru.Przychylam się do propozycji ograniczenia ilosci przygotowywanych dań w przyszłosci.Można je przecież rozpisać na większą ilosc imprez!
    Dziękuję bardzo za wspólnie spędzony miły wieczór i pozdrawiam serdecznie wszystkich Gosci!

  5. Jesteśmy pod wrażeniem tego, co zobaczyliśmy. I jednocześnie żałujemy, że
    obeszliśmy się smakiem. Na nastepnym spotkaniu na pewno będziemy obecni.
    pzdr xfenixy

  6. My też serdecznie dziękujemy za wspaniałe towarzystwo, cudowne potrawy i spontaniczną atmosferę spotkania 🙂

  7. Oto mój przepis 🙂

    Chrupiący ser tofu z sojowym sosem chili

    30 dkg. sera tofu;
    2 łyżki oleju roślinnego;
    1 ząbek czosnku, pokrojony w plasterki;
    1 marchewka pokrojona w słupki;
    0,5 zielonej papryki pokrojonej w słupki lub kwadraciki;
    1 małe chili (ja daję suszone i niejedno, zależy jak kto lubi 🙂 );
    2 łyżki sosu sojowego;
    1 łyżka sosu z limonki (może być z cytryny);
    1 łyżka tajskiego sosu rybnego;
    1 łyżka brązowego cukru

    Ser tofu wyjąć z opakowania i położyć na papierowym ręczniku, żeby trochę odciągnąć wodę, pokroić w kostkę (ok. 2 cm). W woku rozgrzać olej i smażyć czosnek prze 1 min. Wyjąć czosnek i wrzucić tofu. Smażyć aż się zrumieni. Wyjąć ser i wrzucić marchewkę. Trochę posmażyć, a następnie wrzucić paprykę. Smażyć razem aż zmiękną, ale będą chrupkie. W międzyczasie wrzucić podsmażony czosnek i wymieszać. Wrzucić tofu, wymieszać i wyjąć na półmisek. Zmieszać cukier, chili, sok z limonki, chili, sos rybny
    i sojowy, polać serek i wymieszać.
    Świetny zarówno na ciepło, jak i na zimno 🙂

    Smacznego – Andyk

  8. Krystyna, dzieki za gościnę, było wspaniale!

    Lucy – b. proszę o przepis na zupę rybną z krewetkami, była doskonała (niestety już się skończyła 😦 ).

    Moje przepisy:

    Chałwa z marchwi
    Składniki:
    • 500 g marchwi
    • 50 g rodzynek
    • 8 ziaren zielonego kardamonu
    • 200 g cukru
    • 7 dl mleka
    • 50 g masła
    • 50 g łuskanych migdałow
    Sposób przygotowania:
    Obraną marchew utrzeć na tarce o dużych oczkach. Przełożyc do rondla, zalać mlekiem, dodać cukier i gotować pod przykryciem na małym ogniu 1 godz., uważajac, aby marchew nie przywierała do dna.
    W tym czasie utłuc w moździerzu (lub zemleć w młynku) ziarna kardamonu. Posiekać migdały.
    Gdy marchew zaabsorbuje cały płyn, dodać rodzynki i masło oraz kardamon, wymieszać, gotować na bardzo małym ogniu jeszcze 20 min., często mieszając (ja dusiłam dłużej). Przełożyć chałwę do salaterki, wygładzić łyżka jej powierzchnię. Przybrać migdalami i pistacjami.
    =====================
    Lamb Shahi Korma:

    2 tablespoons oil
    1 pound boned leg of lamb, trimmed of excess fat and cut into 1″ cubes
    1 pound boned lamb shoulder, trimmed of excess fat and cut into 1″ cubes
    2 bay leaves
    1 stick cinnamon
    1 black cardamom pod
    3 whole cloves
    water as needed
    4 tablespoons oil
    4 cups thinly sliced peeled yellow onions (w Polsce chyba trzeba wziąć cebulę cukrową, bo zwykła jest b. ostra)
    1 teaspoon salt
    2″ cube fresh peeled ginger
    6 cloves peeled garlic
    1″ stick cinnamon
    6 whole cloves
    1 teaspoon black peppercorns
    2 dried Indian chilies
    ( ew. 2 teaspoons Aleppo pepper flakes – kruszone papryczki)
    6 whole green cardamom pods with seeds
    1 teaspoon fennel seeds
    1/2 teaspoon cumin seeds
    2 teaspoons coriander seeds
    1 cup toasted ground almonds
    1 cup toasted ground cashews
    2 teaspoons ground turmeric
    2 teaspoons paprika
    1 cup heavy cream
    1 cup full fat yogurt
    salt to taste
    toasted sliced almonds, cashew halves for garnish
    very finely diced red onion and sweet bell pepper for garnis
    Heat oil in the bottom of a Dutch oven on medium high heat. Pat lamb meat dry with a paper towel, and add them to the pot and brown them on add sides. Add the spices (the first spices: the bay leaves, cinnamon, cardamom and cloves are the ones you put in with the lamb. The others later go in with the onions) and enough water to cover the meat by one inch.
    Cook the meat until it is tender, but not totally falling apart tender. You want it to still be a bit stiff so that it won’t totally fall apart when you cook it in the sauce later.

    In a deep Dutch Oven, put the second measure of oil, and heat it on medium high heat. Add the onions, and spread them out into as thin a layer as possible, and sprinkle the salt evenly over them. Cook, stirring until the onions turn a deep reddish brown. When they are done, scrape them out of the pot into the bowl of a spice grinder or blender. Add to them the ginger, garlic, and spices, and grind into a thick paste.
    Skim most of the fat from the lamb broth and strain it to remove the whole spices. Discard the spices.
    Put the pot you cooked the onions in back on the stove on medium heat and deglaze with one cup of the lamb broth. Add the spice paste, and cook, stirring, until it is fragrant. Add the nut butters, and continue cooking, stirring, for another couple of minutes. Stir about two cups of lamb broth (ja zużyłam cały sos), and simmer to reduce by half. Add the cream, and the lamb, and cook, stirring, until the lamb is heated and the sauce is thick. Add the yogurt, in two tablespoon increments, stirring thoroughly between each addition. Allow each addition of the yogurt to incorporate fully into the sauce before adding the next addition.
    After the yogurt is added, you can hold the korma at serving temperature for several hours before serving to let the flavors meld, or you could cool it, and store it in the refrigerator for a day or two before reheating it to serve. (smak zdecydowanie zmienia się po 1-3 dniach).
    Serve over plain basmati rice, garnished with a sprinkling of the toasted nuts, the very finely diced onion and pepper for added color and crunch.
    This recipe serves 8 people as part of a full Indian meal–12 if it is part of a full Indian feast with six to eight more dishes.
    Uwaga: te proporcje przypraw dają danie znacznie ostrzejsze niż to co jedliście – dzięki temu mam jeszcze troche sosu w zamrażalniku.

    • Małgosiu, zapewne papryczki chilli nadały ostry smak daniu – trzeba z nimi uważać. Ja do swoich krewetek dodałam „tylko” półtora strączka suszonego chilli i danie było za ostre. Lepiej użyć chilli w proszku – łatwiej dozować.

  9. Było pysznie i przemiło, dołączam się do podziękowań 🙂

    Składniki zupki: woda ;), bulion rybny (ja po prostu kupując świeżą rybę proszę o jakieś główki, ogony, nieudane filety, itp, i na nich robię bulion), dashi, obgotowane krewetki, kawałki białej ryby (jak zwykle użyłam dorsza z Ustki), plastry marchewki, różyczki brokułów, zielona pasta curry i mleczko kokosowe. Można dodać liście kafiru albo trawkę cytrynową, ale te składniki powinny znajdować się w zielonej paście curry, więc ja wkrapiam dla kwaskowowatości sok z limonki. Smakuje wspaniale z dodatkiem prażonych ziaren sezamu, ale postanowiłam użyć zawierającej sezam przyprawy, którą znajomy przwiózł mi z Libii – oprócz sezamowego ma także ciekawy, jakby anyżkowo-miętowy posmak, eksperyment się chyba udał 🙂 Przed podaniem posypać świeżo posiekaną miętą lub kolendrą, a najlepiej tajską bazylią. Smacznego!

  10. Ja także wszystkim, a przede wszystkim gospodyni, dziękuję za przemiły wieczór.
    Moje przepisy są już na stronce 🙂
    To co robimy w marcu? 😉

  11. pewnie jestem tu nieproszonym gościem, a przynajmniej niezapowiedzianym

    chciałam tylko powiedzieć, że kiedyś bardzo lubiłam Oliwkę, śledziłam też wpisy warszawskiej grupy tamże – jednak potem odpuściłam sobie to forum z powodu spamu

    zazdroszczę Wam tak wspaniałych dań i wspaniałego wieczoru, dania wyglądają wyśmienicie. Pewnie każdy prześciguje się kto co zrobi 🙂 życzę Wam smacznego w marcu. Słyszałam, że świetna jest restauracja na Tamka, przy Instytucie Chopina, droga ale dobra

  12. Dzięki Nino za dobre słowo. Jesteś bardzo miłym gościem. 🙂
    Mam nadzieję, że Szefowa się nie obrazi, że ją uprzedziłem 😉
    My również zrezygnowaliśmy, dokładnie z tego samego powodu, ale jak widzisz, dajemy sobie radę. Bardzo zapraszamy na spotkanie w marcu.
    Pozdrawiam – Andyk

  13. Nino, tak jak napisał Andyk, jesteś mile widzianym gościem na naszej stronie, zresztą nie tylko Ty, ale każda inna osoba, która interesuje się kulinariami.

    Jeśli chodzi o stronę Kuchnia o2, jej dużym mankamentem stał się w pewnym momencie zalew spamu i brak reakcji na to administratorów, więc najlepszym wyjściem było przejście na własną stronę, którą moderujemy we własnym zakresie, dzięki czemu można eliminować spam.

    Jeśli miałabyś ochotę do nas dołączyć, zapraszamy serdecznie na spotkanie – jesteśmy otwarci na nowych uczestników. Pozdrawiam!

  14. oj, dziękuję Wam bardzo serdecznie za zaproszenie, to bardzo miłe z Waszej strony. Kiedyś z przyjemnością spotkam się z Wami. Niestety teraz [mam nadzieję chwilowo] moja sytuacja finansowa nie pozwala na chodzenie po restauracjach, ale ja się przypomnę jak już stanę na nogi :)))) fajnie

    jeśli chodzi o Oliwkę, to ja pisałam do adminów wielokrotnie, swego czasu kazali mi wysyłać im linki do spamu i był jeden miły pan, który usuwał te linki, potem jendak przestał. Dziwię się, że zmarnowali serwis, teraz nikt tam nie zagląda, zresztą czas o2 na rynku polskim skończył się wraz z popularnym gmailem a i forum jest teraz przestarzałe – bez zdjęć i trudne do czytania/śledzenia. Serwis nie do odbudowania.

    Coś mi świta, że oliwka przeniosła się na forum wędliny domowe, dobrze mi świta?

  15. Nino, staramy się nie wybierać drogich restauracji, lecz z przystępnymi cenami, więc może jednak któregoś razu uda Ci się do nas dołączyć a jeśli nie na spotkaniu restauracyjnym, to może kiedyś na domowym. Jakbyś miała możliwość za jakiś czas przyjść, zapraszamy.

    Na temat forum wędlin domowych więcej do powiedzenia mają panowie z naszej grupy.

    W sprawie o2 w pełni się zgadzam z Twoją wypowiedzią, Nino.

  16. Bardzo mi miło , że akurat to Wam smakowało.Kupiłam bambus drobno krojony w woreczkach .Po odcedzeniu zalałam sosem mieszanym:pół ma pół sweet chilli sauce for chicken i superior light soy sauce.W lodówce potrzymałam dobę.Życzę smacznego!
    Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, Krystyna.

  17. Nawet nie przypuszczałem, że to takie proste ! 🙂
    Zaraz idę po bambus i ….. będzie wyżerka 😉
    Pozdrawiam – Andyk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s