Restauracja Maho – relacja ze spotkania Oliwkowiczów w dn. 22.11.2010

Restauracja Maho

Restauracja Maho

Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie Warszawskiej Grupy Czarnej Oliwki. Tym razem testowaliśmy wspólnie turecką restaurację Maho mieszczącą się przy Alei Krakowskiej 240/242, która, nota bene, jako jedna z pięciu jest nominowana do tytułu warszawskiej Knajpy Roku Gazety Wyborczej. Lokale pretendującego do tego tytułu wytypował Maciej Nowak – krytyk kulinarny GW.

We wczorajszym spotkaniu Oliwkowiczów uczestniczyli: Andyk z Iwoną, Hania-Kasia, Kasia i Kris, Małgosia, Mamba, Sabi i Arek, który po raz pierwszy uczestniczył w spotkaniu grupy oraz Xfenixowie.

Opinia Hani-Kasi

Mam bardzo dobre wrażenia z restauracji Maho, przy czym są mocniejsze i nieco słabsze punkty tego miejsca. Do mocnych należy bardzo sprawna, szybka, miła, otwarta i uczynna obsługa. Pani, która obsługiwała naszą 10-osobową grupę, radziła sobie z tym doskonale. Po raz pierwszy od dłuższego czasu nikt nie narzekał, że za długo czekamy na dania – pojawiały się one na stole dość szybko.

Turecki chlebek na dobry początek

Turecki chlebek na dobry początek

Moim zdaniem najmocniejszym punktem menu restauracji Maho są mięsa z grilla. Pomocna w podjęciu decyzji, co zamówić jest możliwość obejrzenia dań mięsnych i przekąsek w ladach chłodniczych. Nieco słabszym punktem są niektóre przekąski – to, co Maciej Nowak najbardziej pochwalił, mnie najbardziej rozczarowało, a mianowicie chodzi o szpinak duszony w jogurcie. Znam tę przekąskę z innej tureckiej knajpki, Sapko Kebab, w której bardzo mi ona smakowała, natomiast w Maho była mało wyrazista w smaku – zupełnie nie wyczuwało się w niej czosnku i cebuli – najprawdopodobniej za mało ich dodano. Widocznie smak tej przekąski zależy od tego, jak się w danym dniu kucharzowi uda – p. Nowak miał widzocznie więcej szczęścia i trafił na lepiej doprawiony szpinak.

Szpinak z jogurtem

Szpinak z jogurtem

Rozczarowała mnie też druga z przekąsek, którą zamówiłam do spółki z Małgosią, a mianowicie Sigara Boreği, czyli ciasto w kształcie cygar nadziewane serem feta i natką pietruszki (14 zł) – w cygarach było bardzo mało nadzienia – prawie nie czuło się jego smaku.

Sigara Boreği

Sigara Boreği

Rewelacyjne były natomiast puszyste placuszki z cukinii noszące nazwę Mücver, niezła była też Dolma, czyli liście winogron nadziewane ryżem, orzeszkami pinii i czarnymi porzeczkami (14 zł), przy czym Kasia, która je zamówiła (ja spróbowałam tylko kawałeczek), stwierdziła, że smaku porzeczek w ogóle się nie wyczuwało.

Dolma

Dolma

Zestaw gorących przekąsek

Zestaw gorących przekąsek

Bardzo smaczna była też smażona cukinia z sosem jogurtowym, którą zamówiła Sabi.

Smażona cukinia w sosie jogurtowym

Smażona cukinia w sosie jogurtowym

Byłam bardzo usatysfakcjonowana smakiem wybranego przeze mnie dania głównego, a mianowicie Kaşarlı Köfte (23 zł) opisanego w menu jako grillowane kulki mięsne ze zmieszanego mięsa cielęco-jagnięcego z tureckim serem kashar. Tak naprawdę nie były to kulki, lecz sporej wielkości płaskie kotlety z mielonego mięsa – apetycznie przyrumienione i bardzo smaczne.

Kaşarlı Köfte

Kaşarlı Köfte

Szaszłyk z grillowanej jagnięciny

Szaszłyk z grillowanej jagnięciny

Maho Kebap

Maho Kebap

Jak to zwykle bywa na naszych spotkaniach talerze krążyły z jednego krańca stołu na drugi i każdy próbował dań od każdego – tym sposobem spróbowałam ich wielu. Godne polecenia są: szaszłyk z małych kawałków jagnięciny efektownie podany na długich szpadkach – zamówiony przez Małgosię, a także wrap z wątróbką jagnięcą – zamówiony przez Kasię. Smaczne i efektowne były też pide w dwóch werscjach, czyli turecki odpowiednik pizzy – zamówione przez Xfenixów.

Pide

Pide

Wrap z wątróbką jagnięcą

Wrap z wątróbką jagnięcą

Döner Kebap

Döner Kebap

Beyti Sarma

Beyti Sarma

Ogólne wrażenie z restauracji Maho bardzo dobre – oferuje ona wysoką jakość usług przy niewygórowananych cenach. Na miejscu można też kupić świeże mięso: wołowinę, cielęcinę, jagnięcinę i drób. Reasumując, Maho to restauracja, do której warto się wybrać i ja sama chętnie bym ją jeszcze raz odwiedziła, aby spróbować innych dań.

Reklamy

8 thoughts on “Restauracja Maho – relacja ze spotkania Oliwkowiczów w dn. 22.11.2010

  1. No cóż, ja stary narzekacz tym razem praktycznie nie mam żadnych zastrzeżeń.
    Lokal, jak lokal, lokale są różne, ważne że było czysto,schludnie, bez zapachów,
    widno i przestronnie. Siedzenia wygodne i nie trzeba było się szturchać łokciami.
    Lokal nowoczesny z wydzieloną palarnią absulnie mieści się w swojej kategorii.
    Obsługa sprawna , szybkam i chętna gościom. A z tym obecnie różnie bywa. Potrawy chyba najbardziej zbliżone do oryginalnych tureckich. Mimo mnimalnych potknięć w przystawkach / mozna było sobie dosmaczyć /, smak, zapchach i wygląd potraw określiłbym jako wyśmienity. No i czekadełka, plus herbata okazały się gratisem od firmy, co było olbrzymin zaskoczeniem na plus / uwaga do innych
    restauratorów by brali pozytywny przykład z MAHO /. My byliśmy w tygodniu, gdzie
    nie było dużo gości i nie wiem jak się sprawdza kuchnia i obsługa przy pełnej sali ?
    Ale póki co, jeśli właściciele będą utrzymywać dotychczasowy standart / niech im
    nie przyjdzie pomysł do głowy, aby zacząć oszczędzać na wszystkim /, to wystawiam note 4 gwiazdki z plusem /****+/, i polecam MAHO wszyskim, jako
    godne miejsce na znakomity posiłek. Jedno z lepszych miejsc w Warszawie, na
    zjedzenie i popróbownie orientalnych posiłków.

    • Mnie po naszej kolacji w Maho tak zaostrzył się apetyt na smaki z tamtego regionu Europy, że wczoraj zrobiłam sobie domowy Gyros, tatziki wg Twojego przepisu, Xfenixie, oraz kaszkę bulgur z warzywami. Trzeba się narobić, aby w domu przygotować sobie taką kolację, ale czasem warto.

  2. No proszę, nawet nie wiedziałam Haniu, że zamówiłyśmy takie same dania. Bardzo dobrze je opisałaś, więc nie będę powtarzać.

    Moje wrażenia też są jak najbardziej pozytywne. Wiele już zostało powiedziane na temat sprawnej i miłej obsługi, dużego wyboru rozmaitych mięs oraz wystroju restauracji. Od siebie mogę dodać, że bardzo cieszy mnie sklepik, w którym już teraz można dostać świeżą jagnięcinę – co nadal nie jest taki oczywiste w naszych sklepach mięsnych. W chłodni obok zauważyliśmy także tureckie jogurty oraz soki z orientalnych owoców. Ciekawym dodatkiem do dań jest kasza bulgur – smaczny zamiennik ryżu czy kuskusu.
    Co dla niektórych istotne – jest wydzielona specjalna sala dla palaczy. W restauracji nie podaje się żadnego alkoholu i z tego co słyszałam nie jest to problem z licencją, który zawsze na początku działalności się pojawia, ale docelowa taktyka.
    Trzymam kciuki aby poziom się nie obniżył.

    • Ja bym się jeszcze ucieszyła, gdyby w sklepiku pojawiły inne produkty, np. turecka herbata, ciasto yufka, z którego przyrządzane są „cygara” i inne tureckie wypieki czy właśnie bulgur. Rozmawiałyśmy nawet na temat poszerzenia asortymentu sklepiku o inne towarzy z obsługującą nas kelnerką i podobno jest to rozważane.

      Jeśli ktoś złapał bakcyla na tureckie smaki, polecam Wam stoisko z tureckimi orzechami, bakaliami i słodyczami w Arkadii – na parterze, obok Leroy Merlin. Oprócz wspomnianych produktów można tam też kupić bardzo popularną w Turcji herbatę jabłkową (rozpuszczalna herbata w proszku).

  3. Od siebie jeszcze dodam, że w Maho nie jest dopisywana do rachunku opłata za serwis nawet w przypadku większej grupy, co się bardzo chwali – milej dać napiwek samemu z siebie, niż jeśli jest on z góry narzucony.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s