Restauracja Nesebar – relacja ze spotkania Oliwkowiczów w październiku 2010

W ubiegły poniedziałek, 4-go paździenika 2010, odbyło się spotkanie Oliwkowiczów, w którym uczestniczyło tym razem 10 osób: Andyk, Black Mamba, Hania-Kasia, Krys Dobrodziej, Lucy, Małgosia, Pinia z Jurą, Sabi i Szyman. Tym razem wybraliśmy się do bułgarskiej restauracji Nesebar mieszczącej się przy ul. Marszałkowskiej 4.

Wino Mezzek Merlot

Wino Mezzek Merlot

Opinia Andyka:

„Moim zdaniem bardzo udana impreza. Jedzenie smaczne, porcje chyba w sam raz, nie za małe nie za duże, do najedzenia. Obsługa całkiem w porządku. Tak więc myśle, że godna polecenia, chociaż dla większej ilości grup lub gości, może być troszkę mało miejsca.”

Ozorki panierowane i sałatka szopska

Ozorki panierowane i sałatka szopska

Opinia Hani-Kasi:

„Restauracja Nesebar jest nieduża, ale przyjemnie urządzona. Na dole mieści się spora (może pomieścić do 26 osób) , klimatyzowana sala VIP, w której biesiadowaliśmy w gronie oliwkowym. Ciekawym rozwiązaniem są umieszczone na stole dzwonki, przy pomocy których można w razie potrzeby wezwać kelnera. Obsługa zasługuje na pochwałę – obsługujący nas pan był bardzo miły. Spodobało mi się, że szczegółowo zanotował nasze życzenia odnośnie podania dań, a przy ich podawaniu pamiętał, co kto zamówił – nie w każdej restauracji jest to normą.

Skusiłam się na panierowane ozorki wołowe, sałatkę szopską i musakę. Z zaciekawieniem czekałam na ozorki i nie zawiodłam się. Miały formę kotletów – masa z mielonych ozorków została opanierowana i usmażona. Bardzo ciekawe danie o wyśmienitym smaku, do szczęścia brakowało tylko jakiegoś sosu lub choćby jogurtu, którym można by polać kotlety, bo były dość suche i aż prosiły się o sos – podebrałam odrobinę czosnkowego od Małgosi. Sałatka trochę mnie rozczarowała. Kiedyś miałam okazję zjeść sałatkę szopską w nieistniejącej już bułgarskiej restauracji Varna i tam smakowała mi o wiele bardziej niż w Nesebarze, w którym sałatka jest, moim zdaniem za grubo krojona i jest w niej za dużo ogórków, a za mało pomidorów – wolałabym, aby proporcje tych warzyw były równe. Za mało było też sera – gdy robię tę sałatkę w domu, warzywa są całkowicie pokryte startym serem i podobnie było też we wspomnianej Varnie, natomiast w Nesebarze było go trochę za mało.

Totalnym rozczarowaniem okazała się musaka, którą zamówiłam jako danie główne – przede wszystkim dlatego, że została podana prawie zimna, ponadto zupełnie nie wyczuwało się w niej przypraw – smak bez wyrazu. Była to najgorsza musaka, jaką w życiu jadłam, a próbowałam tego dania w wielu miejscach.

Całkiem poprawne okazało się natomiast wino Mezzek Merlot – przyjemnie się je sączyło.

Z potraw spróbowanych od innych Oliwkowiczów, najbardziej smakowała mi delikatna, mięciutka jagnięcina po georgiowsku (duszona w sosie własnym), oraz kąski z talerza rozmaitości zamówionego przez Szymana.

Na ozorek chętnie bym wróciła do Nesebaru, natomiast tamtejszą musakę będę omijać szerokim łukiem, ale mimo że nie wszystko z zamówionych dań mi smakowało, restaurację Nesebar odebrałam pozytywnie. Ma ona sporo atutów: przyjemny wystrój, niewygórowane ceny, przyzwoite porcje i dobrą obsługę kelnerską. Jedzenie można ocenić, z małymi wyjątkami, jako smaczne.

Jeśli chodzi o samo spotkanie, bardzo mnie cieszy, że zebrało się tym razem duże, 10-osobowe grono.”

Czuszka biurek, bakłażan grillowany i banica

Czuszka biurek, bakłażan grillowany i banica

Banica

Banica

Cukinia w sosie czosnkowo-koperkowym

Cukinia w sosie czosnkowo-koperkowym

Opinia Sabi:

„Restauracja Nesbar wybrana w bardzo demokratyczny sposób okazała się strzałem w dziesiątkę na chłodny jesienny wieczór. Jako „świeży” uczestnik spotkań pierwszy raz biesiadowałam w tak dużym gronie Oliwnym. Zawsze to więcej potraw do spróbowania. A atmosfera była świetna, jak zwykle. Ja zaczęłam wieczór od bułgarskiego wina czerwonego Mezzek Merlot, w oczekiwaniu na potrawy. Mocne, intensywne znacznie pobudziło mój apetyt. Tym razem znowu zdecydowałam się na wybór tylko ciepłych przystawek, mniejsze, więcej można skosztować. Zamówiłam wątróbki drobiowe smażone z cebulką, pomidorami i zapieczone z serem żółtym. Lubię wątróbkę pod różnymi postaciami, ta też bardzo mi odpowiadała. Dobrze szła z sosem czosnkowym podebranym Małgosi. Drugi wybór padł na delikatnie podsmażoną cukinię polaną sosem czosnkowo-koperkowym na jogurcie. Delikatne, smaczne danie, o lekko grzybowym (ciekawe skąd?!) aromacie. Z latających talerzy skosztowałam wszystkiego, i subiektywnym hitem był ozór panierowany. Bardzo dobra była jagnięcina z ryżem szpinakowym i talerz rozmaitości, a szczególnie wyłowione kawałki ozorków. Z wersji wegetariańskich banica z bułgarskim serem białym, pycha, na to i ozór jeszcze tam wrócę. Obsługa była miła, bardzo podobał nam się system przywoływania kelnera dzwonkiem elektrycznym przylepionym do stołu. Cóż, wymachiwanie nie miało sensu, w naszej vipowskiej sali piwnicznej nie było kamer ”

Zapiekane wątróbki z cebulą i pomidorami

Zapiekane wątróbki z cebulą i pomidorami

Opinia Szymana, który zamówił talerz rozmaitości:
„Bardzo smaczne, ale trochę ciężkie. Ozorek rewelacja!”

Talerz rozmaitości

Talerz rozmaitości

Musaka

Musaka

4 thoughts on “Restauracja Nesebar – relacja ze spotkania Oliwkowiczów w październiku 2010

  1. Haniu podoba mi się forma prezentacji jaką przyjęłaś i przewijanie relacji ostatnich kolejnych spotkań i zdjęcia udane -chyba poprawiasz je w jakimś programie?
    pz.
    Krystow

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s