Restauracja Frida przy Nowym Świecie 34 – relacja ze spotkania Oliwkowiczów w dn. 05.10.2009

Wczoraj odbyło się spotkanie Oliwkowiczów w nowej restauracji meksykańskiej „Frida”, która mieści się przy ul. Nowy Świat 34.
Restaurację można po krótce scharakteryzować nastąpująco: wystrój wnętrza na wysokim poziomie, sprawna, szybka obługa, jedzenie poniżej przeciętnej, więc pod względem kulinarnym jesteśmy rozczarowani. Przy płaceniu rachunku niespodzianką była pozycja 50 zł za serwis czyli ok. 10% wartości zamówienia – niespodzianką dlatego, że nie było żadnej wzmianki w karcie, że napiwek jest doliczany automatycznie.
Poziom kulinarny zdecydowanie do podwyższenia – lokalizacja przy najdroższej ulicy w Polsce zobowiązuje do wyższego niż obecny, bo jak na razie smak potraw nie zachęca do ponownych odwiedzin.

Dodatki do dań - śmietana, salsa, guacamole

Dodatki do dań - śmietana, salsa, guacamole

Bulion meksykański (16 zł)

Bulion meksykański (16 zł)

Bulion meksykański „Pozole” z warzywami, kurczakiem i awokado prezentował się okazale i był jednym z niewielu dań, które zebrały pochwały.

Zestaw przekąsek dla dwojga (32 zł)

Zestaw przekąsek dla dwojga (32 zł)

W opisie zestawu przekąsek dla dwojga („Wszystkie nasze najlepsze przekąski i coś jeszcze”) oszukują – jak widać na zdjęciu wszystkie przekąski to faktycznie dwie przękąski (2 paluszki z kurczaka i quesadillas z serem – 4 małe kawałki) plus coś jeszcze czyli ziemniaki i oliwki. Skromny ten zestaw jak za cenę 32 zł. Należy dodać, że w karcie było więcej przekąsek niż dwie (ziemniaki i oliwki traktujemy jako dodatek), więc wszystkie na pewno nie znalazły się w zestawie.

Burrito z wieprzowiną (34 zł)

Burrito z wieprzowiną (34 zł)

Burrito brakowało meksykańskiego smaku, a na sałacie można było wyczuć ziarenka piasku.

Opinia Xfenixa:

„TOTALNA PORAŻKA. najkrócej, to może by kucharz
udał się na senatorską i po prostu popróbował, jak
się pichci tex-mex. ja zamówiłem burritos. jadłem różne, ale takiego w życiu przedtem nie widziałem.
zawiniety jak krokiecik, z obu stron sic! ? w farszu
brak cebuli, czosnku, chili nie mówiąc o śladowych ilościach mięsa. do tego totalny brak, ale to dosłownie
brak przypraw jakichkolwiek. za to zapieczone na kamień, że nijak ani ugryźć, ani widelcem, zero soli, zero pikantności, zero jakichkolwiek przypraw. dotego najtańszy ryż, ziarna tak połamane, że początkowo myślałem, że to kasza. no i sałata,
tak zapiaszczona, że aż zgrzytało w zębach.”

Żeberka (36 zł)

Żeberka (36 zł)

Żeberka były w miarę smaczne, ale dało się wyczuć, że zostały przyrządzone kilka godzin wcześniej, a może nawet poprzedniego dnia (niektóre kawałki wysuszone) i tylko lekko podgrzane przed podaniem. Podobnie ziemniaki, które na dodatek były twarde. Danie pod względem smaku podratował trochę sos BBQ.

Zapiekanka wegetariańska (19 zł)

Zapiekanka wegetariańska (19 zł)

Zapiekanka wegetariańska z bakłażana, szpinaku i sera mozzarella była mdła w smaku. Bakłażan, który według opisu w menu miał być grillowany, smakował jak surowy.

Opinia Xfenixa:

„lidzia
za to zamówiła berenjene con queso. sytuacja
podobna. na dnie zapiekanki surowe plastry
bakłażana, jak były surowe tak i zostały (miały
być grilowane), potem cała kopa szpinaku, a jakże
też źle umyty i z piaskiem, a na górze żółty mdły
zapieczony ser. zero doprawienia, zero przypraw,
żadnych smaczków. po prostu chciało sie rz…
dopiero po posoleniu i popieprzeniu (nnych
przypraw na stanie nie mieli) jako tako dało się
zjeść. w sumie to chyba w kuchni nie mają pojęcia, jak wygląda kuchnia tex-mex. w skali
10 punktowej daję góra 2 punkty. niestety muszę
się przyznać Frida = pomyłka. nikomu nie polecę
tej restauracji, tym bardziej, że na koniec przy
płaceniu, dowiadujemy się o 10 % dodatku. wcześniej nie będąc o tym poinformowani.”

Zestaw tex mex dla 2 osób (59 zł)

Zestaw tex mex dla 2 osób (59 zł)

Opinia Black Mamby:

„Faktycznie, bez rewelacji.
Zamówiliśmy talerz różnych przekąsek (ziemniaki z serem, oliwki, tortille z serem i paluszki kurczakowe -coś a’la miniaturowe de volaille, a do tego deep z avocado, gęsta śmietana i guacamole z pomidorów). Z tego najbardziej (mnie i Tan) smakowało nam pomidorowe guacamole, któremu ostrość nadawał czosnek, a aromat pietruszka i kolendra. Na drugie danie też był mix – tym razem skrzydełka, żeberka, kolby kukurydzy i znowu ziemniaki z serem. Wszystko przyzwoite, żeberka z gotowy sosem BBQ, ale ładnie odchodzące od kości i przyrumienione. Podobnie ze skrzydełkami. Kolby kukurydzy ciekawie zamarynowane w miodzie i upieczone na grillu. Ogólnie bez wielkiego “wow” jeśli chodzi o jedzenie – ziemniaki z serem przygotowywane wcześniej i jedynie podgrzewane przed podaniem, poza tym są dodawane do wszystkiego, dań główny oraz wszelakich mixów. Mogli by zmienić ten składnik, wiedząc że zamawiane są obydwa miksy, a goście chcą spróbować jak najwięcej “specjałów”.
Bardzo podobało mi się wnętrze. Dużo obrazów a’la Frida Kahlo no i oryginalne łazienki z bajecznie kolorowej, ludycznej ceramiki. Obsługa też moim zdaniem ok. Pani bardzo się starała, dania dostaliśmy stosunkowo szybko, pomogła też przy rozpoznawaniu nazw potraw na rachunku oraz zdradziła przepis na kukurydzę.
Moim zdaniem klimat super, jedzenie do poprawki, ale liczy się i tak to, że mogliśmy się spotkać w większym niż zazwyczaj gronie, z czego niezmiernie się ucieszyłam.”

Danie z piersi kurczaka (28 zł)

Danie z piersi kurczaka (28 zł)

Pierś kurczaka nadziewana szpinakiem i serem w sosie z suszonych pomidorów jest jednym z niewielu dań w menu Fridy, które można polecić.

Opinia Andyka:

„Ja naprawdę na swój talerz nie mogę narzekać. Wszystko było o.k. Nawet bakłażan był należycie zgrilowany i bardzo smaczny sosik z suszonych pomidorów. Nie zawsze musi być wszystko bez zastrzeżeń. Myślę, że na tym między innymi, polega nasza “wędrówka” po knajpach. Rozpoznajemy, raz jest o.k., a raz nie. Trudno, zawsze to jakieś doświadczenie i jakieś ryzyko. Najważniejsze, że wszyscy zdrowi… mam nadzieję.
Zdecydowanie za to jestem przeciw 10 %-tom.
50 zł to wcale nie zła sumka, można zjeść całkiem przyzwoite danie.”

W skali dziesięciopunktowej za jedzenie przyznajemy restauracji Frida 2 punkty. Ładny wystrój niestety nie ratuje tego miejsca – do restauracji idzie się przede wszystkim po to, aby dobrze zjeść.

Reklamy

7 thoughts on “Restauracja Frida przy Nowym Świecie 34 – relacja ze spotkania Oliwkowiczów w dn. 05.10.2009

  1. no cóż… fakty (z zwłaszcza zdjęcia) mówią same za siebie. Widocznie Nowy Świat powinien stworzyć wrażenie Nowego Smaku….
    Woda Sodowa w głowie Właściciela
    Litości…

  2. Haniu,
    Kombinujemy coś z ewentualnym spotkaniem kociolkowym i przyjazdem jacinto? Wiem, ze chyba wyjezdzasz wtedy do Krakowa, ale rozmawialam z Tan i byli zainteresowani, wiec moze rzucic nowe haslo na forum?

  3. Masz rację, Mambo – potrzebny jest nowy temat dotyczący 17.10 – zaraz założę.

    Przydałby się też temat, w którym będziemy zamieszczać informacje o ciekawych imprezach w Warszawie, nie tylko o tematyce kulinarnej, ale także kulturalnych, bo kilka osób z naszej grupy uczestniczy aktywnie w życiu kulturalnym stolicy.

  4. Też tam byłem i jadło w miarę ok. Poprawiła mi humor „mała czarna” – pyszna kawa! W ubogiej palecie kaw w naszym kraju taka zmiana bardzo mi odpowiada.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s