Spotkanie w czerwcu 2009

Drodzy Oliwkowicze!

Jakie macie pomysły na spotkanie w czerwcu? Wybierzemy się tym razem do restauracji czy znowu zorganizujemy sobie spotkanie domowe?

Reklamy

71 thoughts on “Spotkanie w czerwcu 2009

  1. Witajcie Olivki:)
    Może wybierzemy się na początku czerwca do jakiejś restauracyjki? Wstępnie proponuję ogólnie : klimat lekki: śródziemnomorski. ?? Halo ..?? Ziemianie…tu.. Ziemia:)

  2. Tylko zastanawiam się nad terminem, bo pierwszy poniedziałek miesiąca to 1.06 czyli Dzień Dziecka, więc niektórzy mogą mieć na ten dzień plany rodzinne.

    Przy okazji informacja – w najbliższy weekend szykuje się sporo ciekawych imprez w Warszawie – Święto Saskiej Kępy, Nowy Świat Smaków – kiermasz produktów regionalnych na Nowym Świecie a w niedzielę o 18-teh w Muzeum Etnograficznym muzyczny wieczór ukraiński z bardzo ciekawym programem:

    http://www.etno.serpent.pl/koncerty2009/jednaeuropa-kijow.html

  3. A co powiecie na Zielnik przy ul. Odyńca? Fajny o tyle, że stoliki ma wystawione w parku Dreszera naprzeciwko i można posiedzieć w pięknej zieleni. Powinnismy korzystać z takich miejsc poki sezon na to pozwala.
    To moja propozycje na nastepne spotkanie.
    Co do terminu to dla mnie dzien dziecka nie jest wieksza przeszkoda.

  4. Dla mnie moonsfera to takie miejsce mega komercyjne, bez klimatu, bardziej na business lunch niz na spotkanie z przyjaciolmi, ale dostosuje sie do reszty grupy w kwestii wyboru lokalu, wiec jesli jestescie za…
    Mysle, ze w Zielniku daloby sie cos jednak wybrac…
    Jest jeszcze Biosfera (rog Niepodleglosci i Odynca), ale to wybitnie kuchnia wegetarianska, a wiec nie wszystkim pasujaca…
    Dawno tez nie bylismy w Banja Luce…

  5. Zielnik jest ok. Najfajniejsi są kelnerzy lawirujący z tacami między samochodami na Odyńca 😀 Zawód najwyższego ryzyka 😉

  6. W takim razie pozwole sobie rozpoczac liste na zblizajace sie spotkanie zielarskie w czerwcu:
    1. Mamba
    2. ………..?

  7. Ja też się piszę:
    1. Mamba
    2. Hania-Kasia
    3. ……………. ?

    A termin jaki ustalamy? 1.06 czy 8.06? Z mojej strony oba bez przeszkód.

  8. Skłaniam się ku 8. czerwca:
    1. Mamba
    2. Hania-Kasia
    3. Tangerinka
    4. ……………. ?

    Słonecznego (!) weekendu 🙂

  9. dla mnie oba terminy ok. a może przed sezonem urlopowym dopełnimy w końcu obiecanego dzika na rożnie ? Krystow przyobiecał zdobyć zwierze ale coś milczy.
    1. Mamba
    2. Hania-Kasia
    3. Tangerinka
    4. szyman
    5. …………… ?

  10. Dzieci to wszyscy mają dorosłe, poza Szymanem, a jego córa się jeszcze chyba w tym roku nie kapnie, że jest jakiś Dzień Dziecka, ale może być i 8.06.

    Zielnik w ogrodzie super, tylko musimy zaklinać pogodę, bo tam w środku ciasno jak w chatce krasnoludków, nawet wystrój słodki jak z bajki:)

    1. Mamba
    2. Hania-Kasia
    3. Tangerinka
    4. szyman
    5., 6. Lucy, Bartek
    7. …………… ?

  11. niestety w czerwcu wszystkie poniedzialki u mnie odpadaja, ale wam zycze udanego spotkania i oczywiscie pieknej pogody:)

  12. Tomek możemy wybrać się na dzika tylko podaj termin to wszystko uzgodnię bedzie jak w filmie „Nie ma mocnych”. Przydałaby się nagonka i nalewka bo to piekne okolice-stawy dookoła- ryba zapewniona też. Szczegóły uzgodnimy telefonicznie. Kto jest chetny na skórę z dzika?
    Pz.
    :-))

  13. Krystow możemy się wybrać w poniedziałek 1-go wczesnym popołudniem lub później w niedzielę . Trzeba zapytać grupy czy są chętni na pieczonego dzika i takowe spotkanie ?
    Mamba ! Krystow Cię wkręca o tej porze roku lepsza będzie skóra z krakowskiej kiełbasy niż z wyleniałego dzika 🙂 ale jak bardzo chcesz to cóż.

  14. Ponieważ ja „udzielam” się w tym roku w Komisji wyborczej wiec jeśli po drodze nie usnę, to się piszę, jak najbardziej 🙂
    1. Mamba
    2. Hania-Kasia
    3. Tangerinka
    4. szyman
    5., 6. Lucy, Bartek
    7. Andyk
    8. …………… ?

  15. Mmmm, ta Tobaya jest ok, można wziąć pod uwagę przy naszym następnym stopie trampingowym:) i sprawdzić cóż to Japończycy wymyślili oprócz boskiego sushi;) (Szyman będziesz pewnie zadowolony;) )
    Byliście już kiedyś w Kwai na rogu Marszałkowskiej i Wilczej? Działa zdaje się od jakiegoś czasu i podobno niezłe żarełko dają.. Szefują tam dwie skośnookie siostry Koreanki(?)

  16. Kiedyś było już spotkanie w Kwai…
    Jesli chodzi o taka kuchnie to wlasnie sie otwiera (dzisiaj otwarcie) restauracja Mandarin w Powsinie (nawet stronki jeszcze nie maja), z zewnatrz wyglada bardzo ciekawie… Po otwarciu bede mogla napisac cos wiecej..
    Szyman, tak zupelnie szczerze to mam kompleks wzgledem tej skory z dzika, bo gdy na poczatku maja wizytowalysmy z Emilka lesniczowki to wlasnie ona dostala piekna skore z dzika, czego oczywiscie nie moge przezyc, wiec wiesz.. to takie zadoscuczynienie by bylo 😉

  17. Hej, hej… My też się piszemy na spotkanie czerwcowe. Z pewnym sentymentem wspominaliśmy właśnie Banja Lukę, ale inne propozycje też są dobre żeby spędzić czas w miłym gronie.

  18. Szykuje się zatem całkiem miłe spotkanko:
    1. Mamba
    2. Hania-Kasia
    3. Tangerinka
    4. szyman
    5., 6. Lucy, Bartek
    7. Andyk
    8., 9. Pinia i Jura
    10. ……………..?

    P.S. 06.04.2009 w sobotę o godzinie 18:00 w ramach tygodnia wegetarianskiego odbędzie się grillowanie wega przysmaków na podwórzu Klubu Dobra Karma, ul. Górczewska 67 (wstęp jak i degustacja gratis), a wieczorem o 21:00 koncert zespołu Bosso – tamże.
    Ma ktoś ochotę się wybrać? 🙂

  19. Mambo, ciekawie zapowiada się sobotnia impreza. Jak dam radę, może się skuszę.

    W niedzielę w Almamer przy Wolskiej będzie dzień meksykański z ciekawym programem – także występ zespołu i kulinaria.

  20. Mambo- ja chyba się skuszę na Dobrą Karmę 🙂 Mam do niej sentyment, szczególnie do hipnotycznych bębniarzy 🙂 Tuż obok – przez ścianę jest Home Africa Bar, ale tam raczej wieczorem kulinarnie nic się już nie dzieje… (chyba że się to zmieniło ostatnio).

  21. Ha! w Almamer pokaz jedzonka meksykańskiego przygotuje sushiakademia.pl w osobie Darka Richtera / patrz dzień japoński / mnie niestety tam nie będzie z powodów „oszczędności” w/w placówki.

  22. Tangerinka,
    Zanosi się na to, że będzie nas więcej. Bo wybiera się także Lucy i Emilka – może też Hania Kasia, więc będzie miło.
    Po tym grillowaniu wybieramy się na koncert Soyki i Turnau’a na skwer Hoovera.

  23. Tak, skwer Hoover znajduje się niedaleko pomnika Mickiewicza, przy Krakowskim Przedmieściu, na wysokości ulicy Bednarskiej.

  24. Pogoda zrobiła się nieszczególnie ogródkowa. Jeśli do poniedziałku się nie zmieni, to chyba nie będziemy mogli skorzystać z dobrodziejstwa ucztowania w parku. W związku z warunkami pogodowymi, zastanawiam się, czy „Zielnik” jest dobrym wyborem, bo zebrała się już spora grupa chętnych na poniedziałek a na Gastronautach piszą, że w środku tej restauracji jest:

    „Ciasnota i minaturkowatość. Łazienki zaglądające gościom do talerza”

    na dodatek

    „ceny bezczelnie wysokie”

    http://www.gastronauci.pl/286-zielnik-cafe-warszawa

    Czy ktoś z Was był w środku? Czy są tam warunki do biesiadowania w grupie ok. 10 osób?

    • Byłam w Zielniku kilka razy. Są tam raczej małe 2-3 osobowe stoliki, ciasno ustawione. Może zarezerwujemy całą salkę? Jeśli będzie ładna pogoda, problemu nie będzie. Ale nieznane są wyroki…

      • Tangerinko, ja tam nie byłam, dlatego dobrze byłoby, aby osoby, które znają go lepiej, zadecydowały, czy to miejsce jest odpowiednie na spotkanie naszej grupy.

  25. Jeśli chcielibyśmy spróbować czegoś spod szyldu Magdy Gessler, to może na tę pogodę byłaby bardziej odpowiednia restauracja Polka na Starówce.

    http://www.restauracjapolka.pl/#/pl/articles/menu/menu/

    Jest tam przestronnie, ceny wydają się być rozsądniejsze, tylko rodzaj kuchni inny niż sugerowaliście, bo ta restauracja specjalizuje się w tradycyjnej kuchni polskiej a miała być lekka kuchnia.

  26. co prawda nie mam szans sie pojawic, ale byłem kiedys w Zielniku w srodku. Czyli około roku 2006. Rzeczywiscie było ciasno-na 2 osoby. Jadłem jakis tort kaimakowy. Wystrój fajny,klimat tez, ciasto średnie

    A co do sketch … to fajna stronka. chociaz jak dla mnie ta animacja troche za bardzo pływa.. trochę sie czuje jako juz bym był po wizycie tam…
    Menu dłüuugie i takie „dopiwne”.
    Moge sie wypowiedziec tylko nt piw dunskich. Mizeria i udawanie. Bida. Przemysłowa produkcja, nie ma nic wspólnego ze sztuką browarniczą stamtąd. Moja lodówka jest zdecydowanie lepiej zaopatrzona… nawet w sezonowe wytwory wielkanocne… to samo zieje z menu holenderskiego…
    ściski. jacinto

  27. Mam właśnie obawy, czy w Zielniku byłoby wystarczająco dużo miejsca dla nas – skoro mało przestrzeni dla 2 osób, to tym bardziej mało dla grupy 9-10-osobowej.

  28. Osobiście uważam, że lepsza byłaby jednak kuchnia śródziemnomorska (lekka) Babooskowe menu jest chyba raczej barowe (ryba smażona, ale nie wiadomo jak). Może się czepiam, ale może nie 🙂

    • Mój typ na lekką kuchnię to Biosfeera (Al.Niepodległości /Odyńca).
      No.., ale to kuchnia wegetariańska… Bardzo smaczna:)
      W razie gdyby zrobiło się ładnie- obok w ogródku można zjeść deser, wypić kawę z jednej z dwóch (?) knajpek: włoskiej i tureckiej.
      W Biosfeerze byłam ostatnio jakiś rok temu. Jeśli nic się nie zmieniło to polecam 😉

  29. BYłam niedawno w knajpce włoskiej na ul. Bobrowieckiej i była całkiem sympatyczna. Musze tylko przypomnieć sobie nazwę, ewentualnie jutro podjadę i sprawdzę. Myslę też, że Banja Luka (o której wspominała Mamba) też byłaby godna powtórzenia 🙂

  30. Przyznaję, że zaciekawiło mnie truskawkowe menu – mógłby to być dobry pomysł.

    Dobrze byłoby, aby pozostali wypowiedzieli się, dokąd chcieliby pójść, bo najwyższy czas zrobić rezerwację – spotkanie już jutro. Niby Zielnik był wstępnie ustalony, ale jeśli chodzi o mnie, to nie do końca przekonuje mnie perpektywa siedzenia w ciasnym pomieszczeniu dużą grupą. Jeśli chcemy koniecznie zaliczyć tę restaurację, to może przenieśmy spotkanie w tym miejscu na kolejny miesiąc, gdy pogoda będzie lepsza i będzie można pobiesiadować w ogródku.

    W piątek odkryłam nową restaurację serbską – nazywa się KONOBA i mieści w Złotych Tarasach, na poziomie -1, obok restaurasji hiszpańskiej TAPA&TORO. Jeśli chodzi o wystrój, jest on prosty i schludny – przydałoby się więcej klimatu, ale trudno go zapewne wyczarować w restauracji, która mieści się w centrum handlowym.

    Przykładowe dania:

    Przekąski: pita z serem lub szpinakiem – 12 zł, pieczarki z grilla – 16 zł, sałatka z wołowiny lub kurczaka – 18 zł, ser panierowany -15 zł

    Sałatki: szopska – 10 zł, grecka – 12 zł, papryka pieczoan w oleju – 12 zł

    Zupy: cielęca lub z kurczaka – 12 zł, rybna – 15 zł

    Dania z grilla: cevapcici, pljeskawica – 26 zł, szaszłyk wieprzowy – 30 zł, mdaliony z kurczaka w bekonie – 35 zł, kurczak po serbsku – 38 zł, wątróbka drobiowa w bekonie – 26 zł

    Dania pieczone: jagnięcina, cielęcina – 38 zł

    Są też dania na zamówienie – np. pikantne leczo – 38 zł, rostbef w różnych sosach – 38 zł.

    Specjalnościa zakładu są ryby z grilla: dorada, sola, labraks – 45 zł, pstrąg – 35 zł.

    Nie jest to lekka kuchnia – z wyjątkiem ryb, ale z reporterskiego obowiązku opisałam tę restaurację, abyście wiedzieli, że powstała.

  31. Z kolei o Blue Cactusie wyczytałam na Gastronautach, że lokal jest opanowany przez korporacyjną klientelę, goście są oceniani przez obłsugę po zasobności portfela i stosownie do niej obsługiwani a do rachunku jest doliczane automatycznie 10%, więc już nie wiem, dokąd mamy wybrać się w poniedziałek…

  32. Moi Drodzy,

    przypomniał mi się pewien lokal i może będzie tym, którego szukamy – jest to Jazz Bistro Zen przy Jasnej:

    http://www.jazzbistro.pl/jazzbistro.php?ref=%2Fiw_pl%2FLocale%2FZEN-Jazz-Bistro&lg=pl

    Jest menu sezonowe z truskawkami i szparagami, dania są urozmaicone – są też lekkie, dobra lokalizacja w centrum, przyjemny wystrój – przechodziłam kilkakrotnie koło tej restauracji i wydawała mi się przyjemna, ceny wydają się być w miarę rozsądne.

    Co Wy na to?

  33. jeszcze raz napiszę – będzie bardziej czytelne 😉

    Mój typ na lekką kuchnię to Biosfeera (Al.Niepodległości /Odyńca).
    No.., ale to kuchnia wegetariańska… Bardzo smaczna:)
    W razie gdyby zrobiło się ładnie- obok w ogródku można zjeść deser, wypić kawę z jednej z dwóch (?) knajpek: włoskiej i tureckiej.
    W Biosfeerze byłam ostatnio jakiś rok temu. Jeśli nic się nie zmieniło to bardzo polecam 😉

  34. Właśnie wróciłam z dnia meksykańskiego w Almamer. Było bardzo fajnie i ciekawie. W konkursie wiedzy o Meksyku wygrałam całkiem pokaźną torbę produktów meksykańskich firmy Delecta 🙂

    Spotkałam tam Mambę i Emilkę. Zrobiłyśmy naradę nt. miejsca jutrzejszego spotkania i uradziłyśmy, aby iść do Banja Luki, bo dawno już tam nie byliśmy, jest to sprawdzone miejsce, menu urozmaicone – każdy znajdzie coś dla siebie. Pinia wcześniej wspominała, że z Jurą byliby za tym miejscem, dziewczyny też chętne, mnie się w sumie ten pomysł też podoba, więc skoro 5 osób jest na tak, to wychodzi na to, że większość. Poszłam za ciosem i zrobiłam od razu rezerwację w Banja Luce, bo czasu do jutra mało a żadna inna propozycja nie zdobyła dotychczas większości głosów. Mam nadzieję, że pozostałe osoby też zaaprobują tę propozycję. Jeśli bylibyście jednak innego zdania, jutro jeszcze możemy coś zmienić, w każdym razie na wszelki wypadek rezerwacja już jest, gdybyśmy nic innego nie wymyślili.

  35. No, niestety, zasypiam na stojąco 🙂 Po pracy w Komisji poszedłem spać o 3.30, a wstałem o 6.00, wiec idę spać niemal zaraz po pracy ;).
    Życzę Wszystkim udanej kolacji i do następnego razu,
    Andyk

  36. Było bardzo fajnie – Banja Luca trzyma poziom, przynajmniej pod względem dań mięsnych, natomiast osoby, które skusiły się na dania pozornie lekkie, trafiły nie najlepiej. Dania mięsne smaczne i obfite, bardzo dobre wino domowe, zarówno białe, jak i czerwone – cena w poniedziałki promocyjna i super klimat do biesiadowania w zewnętrznej części. Bardzo miły wieczór mimo niezbyt dużej frekwencji – było nas tylko 5 osób: Mamba, Tangerinka, Pinia z Jurą i ja. Fajnie było wybrać się po kilkumiesięcznej przerwie znowu do restauracji w oliwkowym gronie.

  37. Właśnie ja trafiłam, oględnie (&%>?@<!$&@!!) mówiąc, nie najlepiej. Mój Pindżur za 18zł(warzywa opiekane na ruszcie ????!!!!????) był tragiczny. Warzywa pływały (!) w tłustym zawiesistym sosie i były kompletnie bez wyrazu, nie przyprawione. Zdecydowanie nie polecam. Zupa rybna (10zł) jest bardzo ostra, zawiera w sobie dużo warzyw i bardzo mało ryby… Polecam ją tym, którzy chcieliby się rozgrzać:)
    Natomiast mięsa, których próbowałam były pyszne: i kotleciki jagnięce Mamby, i cevap Jury.
    Smakowała mi również wątróbka zawinięta w liście winogron, którą zamówiła Pinia. Do tego dania trzeba mieć ze sobą lupę, bo na wielkim talerzu serwowane są 2 (słownie: dwa) malutkie zawijaski…

  38. No, to nienajlepiej 😦 Ale przynajmniej sobie pogadaliscie. A ja, naprawdę nie miałem siły po tych całych wyborach. Myślałem, że pójdzie dużo szybciej i spokojnie sie wybiorę na nasze spotkanie, ale okazało się, że zeszło, tak naprawdę nie wiadomo dlaczego, do trzeciej nad ranem, wiec po pobycie w pracy stwierdziłem, że jednak nie będę Wam co chwila ziewał paskudnie i udałem się na wczesny spoczynek.
    Nastepnym razem będzie lepiej 🙂
    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu
    Andyk
    P.S.
    Ania z lupą – to mogłoby wyglądać całkiem, całkiem :))

  39. Andyku, na pewno byś nie usnął, gdyż nasz stolik upodobali sobie panowie muzykanci – obudziliby Cię 🙂

    Nieudane były dania Tangerinki i Pinii, ale dania mięsne w porządku. Ja zamówiłam szaszłyk i okazał się on ogromny, na dodatek w towarzystwie dużej ilości dodatków. Było co pojeść 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s