Spotkanie 03.11.2008

Termin kolejnego spotkania grupy wypada 03.11.2008.

Reklamy

34 thoughts on “Spotkanie 03.11.2008

  1. Słyszałam o Kuźni smaku i 2 restauracjach Babooshka. Co do węgierskiej kuchni – nie znam, ale myślałam o XFenixach – że może uda się ich ściagnąć jak usłyszą, że będziemy jeść po węgiersku…

  2. Jeśli chodzi o węgierską, to całkiem przyjemna jest Borpince na Zgoda. Chyba tam jeszcze nie byliśmy. Pasztet z wątróbki drobiowej z brandy pyszny. Ceny może nie najniższe, a porcje nie takie znowu ogromne, ale malizną też nie pachną, a wino przednie.

  3. A mnie się przypomniało, że mówiliśmy o ponownym wybraniu się do „Wieprza”.

    Jednak z „Babooshek” ma dobrą lokalizację – przy Kruczej.

  4. PS. Przy Kruczej, blisko Al. Jerozolimskich.

    „Borpince” – dobra propozycja.

    Xfenixowie są w Warszawie. Nie wiem, dlaczego Janusz milczy. Może by przyszli na następujące spotkanie…?

  5. Haniu-kasiu, mysle, ze Xfenixowie dadza sie zwabic na wegierskie żarełko 😉
    Jestem za Borpince – bo nie znam kuchni wegierskiej (nno, poza leczo i zupą rybną). Bylam na ich stronie – faktycznie ceny niskie nie są, ale potrawy zapowiadaja sie dobrze…
    Szkoda, ze sie nie nazywaja Bonprice. (latwo sie pomylic , hehe… 😀 )
    Jak sie czyta nazwe tej knajpy? borpincze ? 🙂

  6. A co powiedzielibyście na kuchnię bułgarską?

    http://www.nesebar.pl/

    Wnętrze wygląda sympatycznie a na widok menu aż ślinka mi cieknie.

    Kto w ogóle jest chętny na spotkanie w najbliższy poniedziałek? Pozwolę sobie zapoczątkować listę:

    1. Hania-Kasia
    2. …………….. ???

  7. Nesebar miał swój ‚ogródek’ w ostatnią niedzielę na Wyścigach Konnych 😉 Jedzonko pachniało i wyglądało pysznie.

    1. Hania-Kasia
    2. Tangerinka
    3. Kriss
    4. Justa (?)
    5. …………….. ???

    P.S. wygrałam w 2 gonitwach porządek :o))) = całe 17 zeta!

  8. Gratulacje !!!
    Ja też się pisze, co by to nie było 🙂
    Iwona odgraża się, że będzie wiec może być ciekawie 😉
    Hania-Kasia
    2. Tangerinka
    3. Kriss
    4. Justa (?)
    5. Andyk, Iwona(?)
    6. …………….. ???

  9. Niech się Iwona nie odgraża, tylko NIECH PRZYJDZIE WEŹMIE :)))
    Ale jesteście wszyscy za węgierską, czy za bułgarską, bo nie rozumiem??
    Jacinto, a Ty??

  10. Tangerinko, w takim razie w meczu Bułgaria vs Węgry mamy na razie wynik 1:1. A inni ku krórej opcji się skłaniają? Czy ktoś jeszcze się wybiera na spotkanie?

  11. uuu chyba Wam zaszkodziła kolacja, cos sie nie odzywacie… 😉
    swoja drogą moja ulubiona potrawa w tej knajpie to zupa z estragonem.

    Dla rekompensaty zrobiłem sobie cos węgierskiego i prosto-chłopskiego. Nie było bardzo pikantne,ale sympatyczne. Nazywa sie schab rzeźnika (u mnie to była karkowka). Kotlety sie obsmaza i potem na tym tłuszczu smazy sie cebulke , wrzuca sie z powrotem kotlety, wedzona kiełbase,pare plastrow boczku i pomidora w kawałkach plus papryka w proszku. To sie smazy z 10 min i wrzuca sie pocieta w paski papryke. Potem dusi sie do miekkosci miesa, zalewa smietana i zagotowuje. Do tego miałem kasze jęczmienną oraz pikle w kolorach wegierskiej flagi-ogorki konserwowe, białe pikle z duzych ogorkow i buraczki w occie

  12. Narobiłeś apetytu 🙂
    A kolacja nam nie zaszkodziła, myślę, że wręcz przeciwnie tylko troszkę lżej się zrobiło w kieszeni 🙂
    Nasz niezawodna Hania-Kasia napewno cos napisze.

  13. A przy okazji, Piotrze,
    czy mógłbyś przypomnieć przepis na pyszne owoce w specjalnym sosie ziołowo-pikantnym, jakie serwowałeś w czasie któregos pobytu w Karwi. Tak się złozyło, że mam niesamowite ilości jabłek do zagospodarowania i pomyślałem, że to będzie dobry sposób na „pozbycie” się cześci towaru 😉

  14. coż-jak zwykle żałuje,ze mnie nie było
    a jabłuszka-podaje przepis,ale za duzo sie nie da w ten sposob zjesc…
    Składniki:

    jabłka
    imbir świeży
    anyż
    chili
    kardamon ziarna
    cukier
    calvados/cognac
    ———
    Jabłka obrać i pokroić w plastry. Imbir, anyż,chili,kardamon zmiażdżyć w moździerzu.
    Z cukru zrobić karmel, wrzucić przyprawy, dodać alkohol. Obsmażyć w tym jabłka. Mozna podpalic reszte alkoholu, ew podawac z gałką lodów…

  15. Dzięki piękne. Pewnie za dużo zjeść się nie da, ale od czego są goście i znajomi ;).
    Po za tym oczywiście intensywnie rozduszam je do słoików, a później do szarlotki, naleśników i różnych innych potraw i deserów 🙂

  16. Piotrze, właśnie skonsumowaliśmy deser z Twoich jabłuszek w ziołach. Rewelacja!
    Były tylko troszkę pikantne ponieważ wrzuciłem dwie malutkie papryczki chili, wcześniej oczywiście pokruszone, na cztery jabłka. Ale nie szkodzi, następnym razem dam jedną :).
    Dzięki jeszcze raz.

  17. Smacznego 🙂
    swoją drogą w niedziele Nepalczyk ,z którym pracuje zjadł na zywca bez popijania taką suszoną papryczkę… nawet sie nie skrzywił,podobno srednio ostra….

  18. Termin naszego nastepnego spotkania wypada 5 stycznia. Czy spotykamy sie wtedy. Czy dopiero 17. u Pinii.
    Wszystkiego najlepszego w 2009 roku!

  19. Ja się nastawiałam raczej na to, że dopiero u Pinii.

    Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich Oliwkowiczów i Waszych rodzin.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s