Jesteśmy grupą smakoszy i pasjonatów gotowania z Warszawy. Spotykamy się w każdy poniedziałek miesiąca, aby wspólnie poznawać warszawskie restauracje. Od czasu do czasu organizujemy sobie także prywatne, kulinarne spotkania tematyczne, podczas których wspólnie degustujemy przyrządzone samodzielnie dania.
Warszawscy Oliwkowicze to:
Andyk – jego specjalnościami są: tradycyjna kuchnia polska, ciasta oraz kuchnia azjatycka. Niezapomniane dania przyrządzone przez niego to domowy smalec ze śliwkami suszonymi, sernik, tarta z porami, danie z kurczaka na sposób chiński z kapustą, śliwkami i orzeszkami ziemnymi.

Pikle warzywne Andyka
Black Mamba - mistrzyni sałatek i przekąsek. Bardzo kreatywna w kuchni, lubi eksperymenty, nie boi się niebanalnych połączeń. Gotując, podtrzymuje tradycje rodzinne – pasję kulinarną odziedziczyła po swojej babci, profesjonalistce w dziedzinie gastronomii. Stawia na najwyższą jakość składników, z których przyrządza wyszukane dania. Niezapomniane kreacje kulinarne Mamby to: sałatka z botwinki z truskawkami i sosem czekoladowym, sałatka z pieczonej pietruszki, morele zapiekane w salami, sałatki ze śledzi w różnych wersjach. Bardzo pracowita – sama suszy pomidory i marynuje grzyby własnoręcznie zbierane w lesie a później rozdaje je znajomym jako prezenty. Jest też bardzo gościnna i towarzyska – kilkakrotnie przyjmowała grupę na swoim malowniczym tarasie, który jest wymarzonym miejscem do organizowania letnich imprez kulinarnych.

Hania-Kasia - jej specjalności to dania kuchni śródziemnomorskiej na bazie warzyw, sałatki i przekąski. Jej mottem jest: “gotowanie to sztuka”. Lubi eksperymenty kulinarne, wciąż poszukuje nowych smaków. Przez grupę nazywana jest “Szefową”, gdyż jest najbardziej aktywna w organizowaniu spotkań grupy, pisze z nich sprawozdania, robi zdjęcia oraz administruje stroną grupy. Jej popisowe dania to: kurczak po senegalsku w sosie z orzeszków ziemnych z okrą i batatami, krewetki z grilla w marynacie imbirowej a także w białym winie z patelni, pita ze szpinakiem, różne sałatki, np. brokułowa, z kurkami, z bobem, wielkanocna sałatka z rukolą i łososiem, mus z tuńczyka.

Jacinto – bardzo kreatywny w kuchni, wielokrotnie zaskakiwał grupę niebanalnymi daniami. Ma za sobą epizod pracy w lokalach gastronomicznych w Danii, gdzie przez pewien czas mieszkał. Jacinto pracował u Francisa Cardenau – jednego
z najbardziej znanych kucharzy w Danii, w restauracji Umami, która jest w pierwszej dwudziestce restauracji w Kopenhadze, gdzie jest ich
kilkaset. Francis jest pierwszym kucharzem w historii Danii, który
dostał za swoją kuchnię 2 gwiazdki Michelina. Potem tylko
jedna restauracja, Noma, otrzymała 2 gwiazdki.
Motto Jacinto to: “tak wiele przepisów, tak mało dni do ich wypróbowania…”. Jego niezapomniane kreacje kulinarne to żeberka z grilla, letnia sałatka z ryby, duński deser z ryżu dodatkiem cynamonu, przekąska z plastrów ziemniaków smażonych w głębokim oleju, wydrążonych i nadziewanych kozim serem, podanych z kawiorem z dodatkiem wasabi, deser z jabłek lub ananasa z dodatkiem brandy i ostrych przypraw. Dzięki Jacinto grupa miała możliwość zdegustowania wielu gatunków wyśmienitych piw duńskich a także szwedzkich śledzi kiszonych, co było niezapomnianym przeżyciem.



Kris Kiss - specjalizuje się w nalewkach domowego wyrobu. Najlepsza z nich to pigwówka.
Krys Dobrodziej - specjalista od nalewek. Wraz z Oliwkowiczami uczy się gotować i coraz lepiej mu to wychodzi. Ma już kilka swoich specjalności, jak. np. placki z kwiatem czarnego bzu, deser ajerkoniakowy, krupnik, suszony schab w pieprzu, kutia, sangria. Rozpropagował w grupie yerba mate. Bardzo gościnny i towarzyski – wielokrotnie gościł grupę u siebie na tematycznych spotkaniach kulinarnych.


Lucy – jej mottem jest: “menu może być uwodzeniem, modlitwą, wezwaniem, cichym zaklęciem, kiedy pochodnie przygasają, a las wydaje się coraz wyższy, wilki wyją głośniej i ogień przygotowuje się do aktu poddania wobec nadciągającej nocy.” (J. Lanchester, Z dziennika Tarkwiniusza Winot). Lubi eksperymenty kulinarne typu fusion – najbardziej udany z nich to zapiekany pstrąg z orzechami i suszonymi owocami w sosie z mleka kokosowego z dodatkiem curry. Niezapomnianą kreacją kulinarną w wykonaniu Lucy były też truskawki w czekoladzie oraz ryba po grecku, przyrządzona nieco inaczej.

Pinia – niekwestionowana królowa nalewek. Ma dużo swoich specjalności kulinarnych, jak np. sernik, żeberka w sosie hoisin, królik po prowansalsku, pieczony indyk z jabłkami, karp po odesku, tiramisu. Rozpropagowała w grupie marchewkę po koreańsku.

Szyman – gotowaniem zajmuje się profesjonalnie. Był szefem kuchni restauracji “Kuchnie świata”, pracował też w japońskiej restauracji Ginza, w warszawskim hotelu Hilton. Obecnie prowadzi kursy sushi w ramach Sushi Akademii. Jego specjalności to oczywiście sushi, dania kuchni japońskiej, tajskiej, śródziemnomorskiej, myśliwskiej, wędliny domowego wyrobu, nalewki. Każde jego danie to kreacja i wiele z nich utkwiło w pamięci grupy – przede wszystkim pieczony dzik przygotowany na imprezę urodzinową Krysa, sushi, dania kuchni tajskiej, m. in. “PLA RAD PRIK” – panga po tajsku, w sosie ze słodkiej bazylii z warzywami, kulki lodów w kokosowej skorupce smażone w głębokim tłuszczu, panierowane kalmary i krewetki, rewelacyjny tort z wątróbek, nalewka z dzikiej róży. Jego mottem jest: “nie ufam ludziom, którzy mało jedzą” a także “Bóg stworzył jedzenie, a diabeł kucharzy”.


Tangerinka - stawia na zdrową, lekką kuchnię. Wszystkie przyrządzane przez nią dania są niebanalne i wykwitne – wciąż zaskakuje grupę nowymi potrawami. Jej mottem jest: “odkrycie nowego dania większym jest szczęściem dla ludzkości niż odkrycie nowej gwiazdy” (Anthelme Brillat-Savarin). Niezapomniane kreacje kulinarne Tangerinki to: babeczki z bryndzą polane gorącym miodem, saltimboca, zupy: szparagowa, zupa-krem z soczewicy, dyniowa z mlekiem kokosowym, szczypiorkiem i kolendrą. Robi też wyśmienite przetwory, np. marynowaną cukinię, marynowane czereśnie.



Xfenixowa – twierdzi, że nie lubi gotować, ale bardzo dobrze jej to wychodzi i ma kilka swoich specjalności. Robi najlepszą zupę rybną na świecie.
Xfenix – jest miłośnikiem i znawcą win oraz dobrej kuchni. Potrafi cudownie opowiadać o winach i jedzeniu. Umie ugotować wszystko i wszystkie dania zawsze mu się udają. Do kanonu dań oliwkowych weszła przygotowana przez niego sałatka z pierożków ravioli z dodatkiem suszonych pomidorów, sera, salami, oliwek i kaparów. Niezapomnianą kreacją kulinarną Xfenixa była uczta składająca się z kilku dań indyjskich, picadillo cubano, bliny z kawiorem, zupa gulaszowa, pierogi z mięsem, zapiekane danie tureckie – ciasto wypełnione farszem z mięsa, koziego sera, rodzynek, czarnych oliwek, ostro przyprawione . Jego mottem jest: “życie jest zbyt krótkie, aby pić tanie wino”. Xfenix wraz żoną, Xfenixową, są bardzo gościnni – kilkakrotnie przyjmowali grupę u siebie na kilkudniowych warsztatach kulinarnych.

nooooooo !!!! Hania kopara mi opadła, świetnie potrafiłaś opisać każdego z nas. Szczerze przyznam, że z ciekawością czytałem o sukcesach kulinarnych oliwkowiczów, wielu nie pamiętam, wielu nie próbowałem.
Jestem pod wrażeniem i gratuluję pomysłu i pamięci.
Przez: szyman w sierpień 25, 2009
o 9:30 pm
Starałam się jak mogłam, choć przydałyby się jeszcze uzupełnienia, bo nie wszystkie nazwy wybitnych potraw zapamiętałam. Jak będę miała trochę czasu, to postaram się poszperać w relacjach z naszych spotkań na forum Kuchnia o2 i jeszcze pouzupełniać opisy. A może Wy coś podpowiecie- jakby co, przysyłajcie sugestie mailem.
Przez: hania-kasia w sierpień 27, 2009
o 9:52 am
haniu,
jak zwykle, pełen profesjonalizm. I jak tu nie nazywać Cię “Szefową”
Przyznam, że wielu rzeczy, o których piszesz, również nie pamiętam, ale … Wielki Brat patrzy, także trzeba się pilnować
Przez: Andyk w sierpień 27, 2009
o 1:53 pm
Andyku, brakuje mi tylko zdjęcia jakiejś Twojej popisowej potrawy – może byś mi coś podesłał.
Przez: wgco w sierpień 27, 2009
o 2:18 pm
Szefowo:) Twoja subiektywna recenzja mile mię łechce
Babeczki skopiowałam z Mrs.Kręglicka cuisine.
Heh..Nie mogłam się powstrzymać:P Bo są zaiste qndzia, pyszne:)
Reszta qmbinacja:)
Przez: Tangerinka w sierpień 27, 2009
o 9:39 pm
Babeczki były rewelacyjne. Jeszcze mi się przypomniało, że zrobiłaś kiedyś coś smacznego ze słodkimi ziemniakami, ale nie pamiętam, co to było, a przypomniało mi się dlatego, że dziś na bazarku pod Halą Mirowską odkryłam fajny sklepik z różnymi egotycznymi warzywami i produktami spożywczymi i kupiłam właśnie słodkiego ziemniaka, tylko jeszcze nie wiem, jak go wykorzystać.
Przez: hania-kasia w sierpień 28, 2009
o 7:26 pm
Haniu.. jestem pod wrażeniem!
Krystow
Przez: Krystow w sierpień 28, 2009
o 12:50 am
haniu, rozumiem, że pod hasłem “wgco” ukrywa się Twoja skromna osoba
.
Jak tylko coś znajdę to zaraz Ci podeślę
Andyk
Przez: Andyk w sierpień 30, 2009
o 11:46 am
Tak, “wgco” to też ja
Przez: hania-kasia w sierpień 30, 2009
o 5:03 pm