Zapraszam do rozmowy na temat kolejnego spotkania Oliwkowiczów. Gdzie i kiedy spotkamy się w lutym? Pierwszy poniedziałek miesiąca wypada tym razem 6-go lutego. Macie ochotę na zwyczajowe spotkanie w restauracji czy może ktoś ma chęć zorganizować karnawałowe spotkanie domowe? Ostatnia sobota karnawału wypada 18 lutego.
a co powiecie na Grubą Rybę?
http://www.gruba-ryba.pl/
Kiedyś padł już ten pomysł, ale w końcu się nie wybraliśmy.
Mam mieszane uczucia – zazwyczaj pusto jest w tym sushi barze i wybór dań niezbyt duży; mają głównie sushi w ofercie. Jeśli już ma być kuchnia japońska, lepiej byłoby wybrać miejsce z szerszą ofertą. Pamiętam, że kiedyś Andyk proponował ciekawą restaurację japońską przy Nowogrodzkiej.
chyba, że bardziej swojsko:
http://www.czerwonywieprz.pl/
W tym miejscu jeszcze nie byłam, więc jak dla mnie mogłoby być.
ciekawe promocje są także w Jeffsie, gdzie znajdziemy talerz żeberek z kolbą kukurydzy, sałatką i frytkami za 23zł albo podobny zestaw ze stekiem z karkówki za 19zł.
http://www.jeffs.pl/
Byłam kiedyś w Jeff’sie. Jak dla mnie ta restauracja serwuje dania na niskim poziomie.
jeffs to taki fast food dla mnie, nie polecam…
Mam podobne zdanie, że poziom dań w Jeff’s jest fastfoodowy.
Inaba, jak najbardziej polecam
http://www.inaba.com.pl/menu_zawartosc.php?dzial=2&poddzial=12&tresc=12
Mnie też się Inaba bardzo podoba i ją lubię, ale jeszcze nigdy nie zapłaciłam tam za obiad mniej niż 100zł, nie wiem czy wszystkim takie ceny pasują.
Teraz to już w większości restauracji trzeba zapłacić ok. 100 zł, wychodząc na obiad czy kolację, pomijając oferty lunchowe.
Byłam dziś z inną grupą w klubokawiarni Solec 44. Bardzo fajne miejsce z luźną atmosferą i ciekawymi daniami (kreatywna kuchnia, menu zmienia się codziennie), dużym wyborem piw, dobrym winem i ciekawymi napojami alkoholowymi (np. szprycer, grog) oraz bezalkoholowymi.
Jedyny minus – było tam dość zimno. Pomijając ten mankament jest to miejsce godne polecenia.
Spotkaliśmy tam Grzegorza Łapanowskiego, który zapraszał nas na spotkanie inauguracyjne ruchu Slow Food Youth, które odbędzie się w niedzielę, 12-go lutego, o godz. 13 właśnie w Solec 44. Może warto byłoby się wybrać. Informacje o tym spotkaniu i o samej klubokawiarni można znaleźć na stronie:
http://www.solec.waw.pl/
Kto jest w ogóle chętny na spotkanie w poniedziałek, 6-go lutego? Pozwolę sobie zapoczątkować listę.
1. Hania-Kasia
2. ……….. ?
Haniu, jeśli byś się wybierała na to niedzielne spotkanie 12 lutego do Solca to daj mi proszę znać, sama się pewnie nie wybiorę, ale z kimś to co innego.
Mnie również poniedziałek pasuje, więc uzupełniam listę:
1. Hania-Kasia
2. Mamba
3. …………..?
To co? Zostajemy przy Inabie? Jak dla mnie to dobry wybór, tym bardziej że już dawno nie próbowałam kuchni azjatyckiej.
Ja bym się chętnie przeszła do Inaby – podoba mi się menu. A jeśli nie to, mój drugi typ to “U Madziara”.
Jeśli chodzi o spotkanie w Solcu 12-go lutego, miałabym chęć pójść. Być może wybierze się także ktoś z grupy blogerów kulinarnych. Będziemy w kontakcie w tej sprawie.
ok, więc wpisuję 12 lutego do kalendarza.
Ten ” Madziar ” kokietuje mnie od pewnego czasu więc podpisuję się pod nim dwiema rękami.
Na osłodę i wschodnie smaki poczekajmy chwilkę do ocieplenia i otwarcia restauracji, w której pewnie wynegocjuję rabacik dla nas ( i pewnie będę zapędzony do pomocy ).
Co do imć Łapanowskiego to mam wyrobione zdanie nie nadające się do publikacji. Ruch slow food rozwija się w Polsce od kilku lat więc po co go inaugurować ? Jako ciekawostkę pozwolę sobie zamieścić link do restauracji ” Romantyczna ” prowadzonej przez Bartka Budnika gdzie samo menu przyprawia mnie o dreszczyk a miałem możliwość próbowania większości z tych dań ( jak widzę menu już z dużymi zmianami )
)http://drirenaerisspa.com/wzgorza/pl/smaki/restauracja-romantyczna.html
Dopisuję się do listy na 6 lutego
1. Hania-Kasia
2. Mamba
3. szyman
4. ……………. ?
Menu w Romantycznej brzmi niesamowicie kusząco.
Coś mało nas chętnych na najbliższy poniedziałek.
Skoro jest mało chętnych na najbliższy poniedziałek, proponuję przesunąć termin o jeden tydzień, na kolejny poniedziałek. Może w międzyczasie odpuści mróz i więcej osób będzie zainteresowanych spotkaniem.
Pomarzło towarzystwo, czyli przekładamy spotkanie do odwilży.
również jestem za przesunięciem o tydzień – nie z powodu mrozu a z powodu wizyty panów od szafy – drzwi się opuściły. Jakoś zapomniałam o Oliwce i głupio się umówiłam
Pozdrawiam wszystkich
Małgosia
Odrodziła się restauracja Varna:
http://cjg.gazeta.pl/CJG_Warszawa/1,104435,11037626,Varna_3__czyli_evergreeny_bulgarskiej_kuchni.html
Witajcie, kolejny poniedziałek zbliża się dużymi krokami i trzeba ustalić, czy i gdzie się spotykamy. Mamba się rozchorowała, ale jak napisała do mnie, do poniedziałku powinna się wykurować. Szymanie, czy Ty nadal chętny na spotkanie?
Jeśli udałoby się nam skrzyknąć, miałabym chęć wybrać się albo do Madziara albo mam jeszcze jedną propozycję – Bagno Food&Wine. Koleżanki tam były i chwalą. Lokal ma dobre recenzje na Gastronautach i dogodną lokalizację w centrum, obok stacji metra Świętokrzyska.
http://www.facebook.com/bagno2
http://www.gastronauci.pl/20189-bagno-food-wine-warszawa
http://gotujebolubi.blox.pl/2012/02/Chodzenie-do-Bagna-wciaga.html
Ja bardzo chętnie nadal na madziara ale jakoś pustką zionie na forum.
Dla podtrzymania tradycji proponuję spotkać się u Madziara w najbliższy poniedziałek nawet w małym gronie. Mamba i Małgosia deklarowały chęć spotkania, więc byłoby nas 4.
Chętnie powiększę Wasze poniedziałkowe grono.Może dołączy jeszcze do nas Agnieszka i Marysia .Dam znać wieczorkiem.
Cieszę się, że grono się powiększa.
Hej, chętnie wybiorę sie w poniedziałek – nawet w małym gronie- jak doświadczenie pokazuje, takie spotkania tez są ciekawe.
Proszę o adres Madziara!!
Witajcie,
zrobiłam rezerwację na jutro u Madziara dla 5 osób, które się dotychczas zgłosiły. Gdyby ktoś się jeszcze dopisał do listy chętnych, jutro skoryguję rezerwację. Zarezerwowałam na razie na zwyczajową godzinę 19-tą, jednakże proponowałabym, abyśmy, jeśli to możliwe, rozpoczęli spotkanie trochę wcześniej, bo kuchnia u Madziara działa tylko do 21 (restauracja do 22) i lepiej byłoby nie czuć presji, że kucharze niedługo będą zbierać się do domu. Kiedyś spotkaliśmy się o godzinie tzw. po pracy, czyli 17.30. Dalibyście radę przyjść na tę godzinę? A jeśli nie, to na którą najwcześniej? Z racji mrozu też byłoby lepiej przyjechać do restauracji od razu po pracy niż jechać w tą i z powrotem.
Adres Madziara to Chłodna 2/18. Więcej informacji na ich stronie:
http://www.umadziara.pl/
jak dla mnie 17:30 brzmi wspaniale, bo będę mogła przyjść bezpośrednio po pracy
Z pozostałymi osobami skontaktowałam się telefonicznie. Małgosi i Krysi też pasuje 17.30, więc spotykamy się o tej godzinie. Tomek niestety nie dotrze dziś, bo wypadła mu sytuacja losowa.
My jak zwykle mamy pecha. Jak już termin ustalony, to jest przesuniety. A jak przesuniety,
to jak zwykle nas nie ma. Szkoda, bo sam bym chętnie spróbował radioaktywnego wina
z rejonu Bataapati, tudzież może by mi przypadkiem wskoczył jakiś Gundel, lub marony
z bitą śmietaną. No cóż jak zwykle życzę wam udanej kolacji i miło spędzonego czasu
w doborowym tawarzystwie. Czekam na wsze recenzje. pzdr xfenix
Już jesteśmy po kolacji u Madziara. Było bardzo sympatycznie i ze specjalnymi atrakcjami. Maronów z bitą śmietaną nie mogłam sobie odmówić, ale to na koniec. Wcześniej jadłyśmy pikantną zupę gulaszową podaną w kociołkach. Była smaczna i przyjemnie rozgrzewająca, choć Twoja, Xfenixie, pamiętna zupa gulaszowa z warsztatów w Karwi o wiele lepsza.
Miejsce bardzo sympatyczne – kameralne, z domową atmosferą. Właściciel Węgier osobiście przyrządza potrawy. Każda z nas była zadowolona ze smaku dania, które zamówiła. Ceny rozsądne – dania główne poniżej 30 zł, zupy 15-17.
Zdjęć niestety znowu nie zrobiłam, bo nie zdążyłam po pracy wstąpić do domu po aparat.
Od razu ustaliłyśmy termin i miejsce kolejnego spotkania. Spotykamy się rocznicowo 1-go marca, aby uczcić 8 lat istnienia WGCO. Propozycja miejsca to restauracja Annapurna serwująca kuchnię indyjską, tajską, nepalską i tybetańską, mieszcząca się przy ul. Twardej.
http://www.annapurnarestauracja.pl/
Spodobał nam się pomysł o rozpoczęcia spotkania o wcześniejszej godzinie, bo nie trzeba się najadać tuż przed pójściem spać, więc następnym razem też proponujemy jako godzinę rozpoczęcia 17.30.
Haniu, to rzeczywiście Annapurna jest tą restauracją, o której rozmawiałyśmy u Madziara, więc chętnie ją przetestuję. Godzina 17:30 także mi pasuje, a więc do zobaczenia 1 marca