Czy chodzi o KOCIOLEK? Prosze, przypomnijcie szczegoly… 1. Czas: znany, 2. miejsce akcji-? 3. Bohaterowie – mam nadzieje, ze WSZYSCY sie spotkamy
Dobranoc….
Hej, ja będę ok 16 na pólnocno zachodnim krancu Warszawy-moge gdzies dojechac. Proszę o info czy sa zainteresowani drobną degustacją sztuki browarniczej…
Kurcze… Aż głupio mi to pisać, ale sytuacja totalnie niezależna ode mnie. W sobotę muszę niestety jechać poza miasto z mniej radosnej okazji niż nasze spotkanie… Także bardzo mi przykro i naprawdę żałuję, bo chciałam Cię jacinto bardzo zobaczyć po blisko roku od ostatniego spotkania, a tu… Liczę jedynie na to, że następna okazja nadarzy się nieco szybciej.
Buziak, M.
Przez: black_mamba w październik 13, 2009 o 9:05 am
U mnie totalny bałagan- 4 murarzy, trzech tynkarzy i hydraulik nie wiadomo czy do soboty podłączy kuchenkę i zlewozmywak. Na ogród chyba za zimno-kociołka musiałby ktoś pilnować -ok 4 godz bo ja bedę porządkował dom- tak wygląda sytuacja na dzień dzisiejszy z mojej strony-ktoś inny może przejąć na siebie całą organizację spotkania? sorki.
Krystow
Warszawska Grupa Czarnej Oliwki - jesteśmy smakoszami i pasjonatami gotowania z Warszawy. Wspólnie poznajemy restauracje stolicy i organizujemy prywatne spotkania kulinarne. Grupa istnieje od 01.03.2004 i ma charakter otwarty. Zapraszamy pasjonatów dobrej kuchni do przyłączenia się do dyskusji na stronie i do naszej grupy. Więcej informacji o Warszawskich Oliwkowiczach w zakładce "O nas".
Kontakt: wgco@o2.pl
Czy chodzi o KOCIOLEK? Prosze, przypomnijcie szczegoly… 1. Czas: znany, 2. miejsce akcji-? 3. Bohaterowie – mam nadzieje, ze WSZYSCY sie spotkamy
Dobranoc….
Przez: Kasia w październik 10, 2009
o 12:24 am
Mnie niestety nie będzie – tak, jak pisałam wcześniej, w następny weekend jadę do Krakowa.
Przez: hania-kasia w październik 11, 2009
o 12:56 pm
Hej, ja będę ok 16 na pólnocno zachodnim krancu Warszawy-moge gdzies dojechac. Proszę o info czy sa zainteresowani drobną degustacją sztuki browarniczej…
Przez: jacinto w październik 10, 2009
o 10:54 pm
Kurcze… Aż głupio mi to pisać, ale sytuacja totalnie niezależna ode mnie. W sobotę muszę niestety jechać poza miasto z mniej radosnej okazji niż nasze spotkanie… Także bardzo mi przykro i naprawdę żałuję, bo chciałam Cię jacinto bardzo zobaczyć po blisko roku od ostatniego spotkania, a tu… Liczę jedynie na to, że następna okazja nadarzy się nieco szybciej.
Buziak, M.
Przez: black_mamba w październik 13, 2009
o 9:05 am
U mnie totalny bałagan- 4 murarzy, trzech tynkarzy i hydraulik nie wiadomo czy do soboty podłączy kuchenkę i zlewozmywak. Na ogród chyba za zimno-kociołka musiałby ktoś pilnować -ok 4 godz bo ja bedę porządkował dom- tak wygląda sytuacja na dzień dzisiejszy z mojej strony-ktoś inny może przejąć na siebie całą organizację spotkania? sorki.
Krystow
Przez: Krystow w październik 14, 2009
o 11:16 pm
Raczej wygląda na to,że plany Oliwkowe oraz atak zimy skombinowany z remontem decyduje,że spotkanie kociołkowe sie nie odbedzie. Wiosną odbijemy…
Przez: jacinto w październik 15, 2009
o 5:46 pm