A co powiecie na Vapiano? Sieciówka – Marynarska Business Park (Marynarska/ Taśmowa na Służewcu) – chyba warta wypróbowania Trzeba się zmóc z obsługą chip’ ową
I znowu wyjazd służbowy do Krakowa krzyżuje mi Oliwkowe spotkanie. Pechowy jest ten rok /tylko co do spotkań/ – po latach tłustych przychodzą chude a po nich znowu tłuste więc liczę na odmianę.
Pzdr.
Krystow
He,He bekonowe to ja przynajmniej raz w tygodniu robie… swoją drgoą spotkałem się raz w praktyce z takim systemem (chyba w Malmo),że klient zamawia, potem dostaje taki breloczek z numerem i potem jak jest gotowe to on piszczy cicho i mozna na duzym wyswietlaczu zobaczyc swoj numer-czyli,ze jest gotowe. Takie systemy sa tez dla kelnerów,żeby nie było wołania po sali i (czasem) zamieszania do ktorego stolika na byc
Pamiętacie bary mleczne i “leeeewnie raz!” ?
Witajcie!
W ostatnim dniach byłam wyłączona z życia towarzyskiego z powodów rodzinnych. Dziś czuję się, jakbym wróciła z dalekiej podróży i zaczynam wdrażać się ponownie w codzienne sprawy. Po stresach ostatnich tygodni chętnie spotkam się z Wami, aby odreagować, ale nie miałam czasu i głowy do tego, aby pomyśleć o miejscu spotkania.
Ciekawy lokal powstał niedawno na Saskiej Kępie, przy ul. Francuskiej (w dawnym “Saxie”, znanym z tego, że kiedyś widywało się tam Agnieszkę Osiecką). Nazywa się CAFE BAOBAB i serwowana jest tak kuchnia senegalska. Lokal jest prowadzony przez czterech czarnoskórych młodych mężczyzn – bardzo sympatycznych. Byłam w tej knajpce jakiś czas temu z koleżankami. Knajpka dopiero się rozkręca – obsługa jeszcze dość niezdarna i powolna. Jedzonko smaczne, ale na razie mały wybór i o godz. 16-tej skończyło się już danie główne – na razie mają tylko jedno danie dania (18 zł) i nie gotują go dużo, aby, jak powiedzieli nie wyrzucać jedzenia. Na bieżąco są dostępne przekąski (10-14 zł). Napoje tylko bezalkoholowe. Jako grupa może damy Senegalczykom jeszcze trochę czasu, aby się bardziej rozkręcili, ale indywidualnie warto odwiedzić to miejsce.
Przez: hania-kasia w październik 2, 2008 o 11:38 am
“Grupo” -Haniu wybierzmy coś egzotycznego. Ja ostatnio odkryłem warszawski “krakowski Kazimierz” na Pradze ul. Ząbkowska. Paby Łysy Pingwin, Po drugiej stronie lustra, Koneser o 1 w nocy pełno ludzi – czytaj młodzieży, spokojnie. Zróbmy tam w okolicy spotkanie a są dwie słyszałem obok Porto Pragi również świetne , klimatyczne restauracje/ Hania ma je prześwietlić/ a potem przejdziemy się ulicą Ząbkowską na piwo aby poczuć klimat nowej Pragi. Będziecie mile zaskoczeni.Pracuję nad tym aby wyjazd przełożyć na wtorek.
Pz.
Krystow
Krystow, szperałam dziś w necie w poszukiwaniu restauracji tajskiej na Pradze, o której wspominałeś, ale niczego nie znalazłam. Niestety jutro nie będę mogła podjechać po pracy w tamte okolice, bo muszę udać się w zupełnie innym kierunku Warszawy. Może Andyk coś słyszał…?
Przez: hania-kasia w październik 2, 2008 o 9:14 pm
Melduję się po urlopie. ” Vapiano” wygląda mało zachęcająco, przejeżdżałem tam kilka razy to typowe miejsce żeby zjeść lunch a nie żeby posiedzieć. Ale jedzonko może być ok. Tajskie smaki zawsze chętnie. Pozwolę sobie zapoczątkować listę chętnych:
1. szyman
2. …………. ?
Gdybyśmy do poniedziałku niczego innego nie wymyślili, zrobiłam na wszelki wypadek rezerwację na poniedziałek, na godz. 19 w GALERII SMAKU przy Ogrodowej. Na stronie jest informacja, że restauracja jest czynna do 21, ale powiedziano mi, że tak naprawdę do ostatniego gościa, więc nie będzie problemu, jeśli chcielibyśmy zostać dłużej niż do 21.
Przez: hania-kasia w październik 3, 2008 o 2:53 pm
Niekoniecznie musi być po tajsku – jeśli coś innego wymyślimy, to można jeszcze zmienić, ale przyznaję, że pochlebne recenzje internautów na Gastronautach bardzo mnie zachęciły. Poza tym kuchnia tajska bardzo mi odpowiada. Krys Dobrodziej wspominał jeszcze o jakiejś restauracji tajskiej na starej Pradze, ale w necie nie znalazłam żadnych namiarów na nią.
Przez: hania-kasia w październik 3, 2008 o 7:37 pm
Melduję się oficjalnie po sanatorium i po weselu mojego kolejnego syna
Sami rozumiecie, że czas był nieco ograniczony.
Co do spotkania, oczywiście się pisze, jeżeli obowiązki poweselne tego nie umniemozliwią
Osobiście nie słyszałem nic o tajskiej restauracji w moich okolicach (Ząbkowska, Markowska, Brzeska, Białostocka), chyba że coś przeoczyłem, natomiast o Łysym Pingwinie i Koneserze i owszem, ale o tym to już chyba dosyć sporo osób wie.
Łysy Pingwin to typowa piwiarnia z elementami kulturalno-dyskusyjnymi, jak słyszałem, bo osobiście nie byłem. Jakoś mi tam za ciasno i mimo wszystko wolę zbyt późno tam nie przebywać. Myślę, ze jeszcze trochę czasu musi upłynąć żeby czuć się w tej okolicy w miarę bezpiecznie. A wszystko jest na dobrej drodze dzięki coraz większej ilości imprez kulturalnych również w Koneserze. Poza tym jest sporo ciekawych i “egzotycznych” miejsc, o których wspominał Krystof, ale z powodów jak wyżej, jeszcze nie mam doświadczeń z wizyt.
Tak więc mam nadzieję, że jutro się zobaczymy i pogadamy.
Pozdrawiam – Andyk
Łysy Pingwin miał jakieś 6-7 lat temu (?) bardzo sympatycznego właściciela obcokrajowca. Człowiek ten tworzył bardzo ciepły klimat. Ciekawe jak tam teraz jest… Czy nadal można wygrzebać jakąś ciekawą winylową płytę za 5-10 zł?
Przepysznie )) , do wytrzymania cenowo i jak zwykle niezwykle wesoło Właściciele i pani kelnerka – bardzo mili i kontaktowi Zawodowstwo kulinarne Pana Kucharza-Właściciela przerosło moje oczekiwania. Osobiście jadłam pyszną thom ka z łososiem i szaszłyki z kurczaka w sosie thai satay, moja córka pad thai z krewetkami (pycha!), Kriss soczyste polędwiczki wieprzowe na ostro. Właścicielka zachwalała specjalność Galerii – kaczkę. Trzeba będzie tam wrócić
Ja zajęta przeprowadzką, dlatego mnie wymiotło – przez cały weekend pakowałam i dźwigałam kartony (trzecie piętro bez windy). Ledwo żyję. Z nowego miejsca będę miała blisko do Galerii Smaków, bo smaki bardzo mi tam odpowiadają, poza tym bardzo gościnna i otwarta na klientów obsługa.
Przez: hania-kasia w październik 12, 2008 o 11:36 pm
Mnie to ostatnio w ogóle wymiata ze względu na bieżące zajęcia i obowiązki “podwójnego” teścia
A tak w ogóle to mnie się bardzo podobało ostatnie spotkanie, zarówno ze względu na miłe towarzystwo, jak zawsze, ale także ze względu na przemiłą obsługę i wyjątkowego native kucharza, który sprawił, że moim zdaniem, jest to tajska restauracja, chyba jedyna w Warszawie, która serwuje prawdziwe tajskie dania, które mają prawdziwy tajski smak i są przyrządzone tak jak powinny być przyrządzone.
Trochę długo, ale tak jakoś wyszło .
Wiem coś o tym, bo pracowałem swojego czasu ponad pół roku z tajlandczykami w Londynie
Polecam bardzo !
w sobotę w Ojcowie jest fajna impreza całonocna z Krakusami /bawarskie stroje/120zł/os informacja na stronie noclegi po 30zł/os warto pojechać . My mamy już komplet w samochodzie ale gdyby zebrał się drugi “zespół” to dzwońcie to zarezerwuję noclegi. Spędziłem w Ojcowie miniony weekend i jestem zachwycony. Pz. Krystow
Warszawska Grupa Czarnej Oliwki - jesteśmy smakoszami i pasjonatami gotowania z Warszawy. Wspólnie poznajemy restauracje stolicy i organizujemy prywatne spotkania kulinarne. Grupa istnieje od 01.03.2004 i ma charakter otwarty. Zapraszamy pasjonatów dobrej kuchni do przyłączenia się do dyskusji na stronie i do naszej grupy. Więcej informacji o Warszawskich Oliwkowiczach w zakładce "O nas".
Kontakt: wgco@o2.pl
A co powiecie na Vapiano? Sieciówka – Marynarska Business Park (Marynarska/ Taśmowa na Służewcu) – chyba warta wypróbowania
Trzeba się zmóc z obsługą chip’ ową
Przez: Tangerinka w wrzesień 28, 2008
o 3:35 pm
złotko, czy mozesz bardziej po ludzku jeszcze raz to zakomunikować ? pzdr
Przez: xfenix w wrzesień 29, 2008
o 6:55 pm
Xfenixie – tu jest bardzo ludzki opis : http://zajadamy.blox.pl/2008/07/Vapiano.html
Buziaki,
T.
Przez: Tangerinka w wrzesień 30, 2008
o 9:19 am
I znowu wyjazd służbowy do Krakowa krzyżuje mi Oliwkowe spotkanie. Pechowy jest ten rok /tylko co do spotkań/ – po latach tłustych przychodzą chude a po nich znowu tłuste więc liczę na odmianę.
Pzdr.
Krystow
Przez: Krystow w wrzesień 30, 2008
o 1:28 pm
no teraz to wszystko jasne! bo tu u nas na wsi z obsługi chipowej, to tylko
bekonowe i spring onion . pzdr
Przez: xfenix w wrzesień 30, 2008
o 6:25 pm
He,He bekonowe to ja przynajmniej raz w tygodniu robie… swoją drgoą spotkałem się raz w praktyce z takim systemem (chyba w Malmo),że klient zamawia, potem dostaje taki breloczek z numerem i potem jak jest gotowe to on piszczy cicho i mozna na duzym wyswietlaczu zobaczyc swoj numer-czyli,ze jest gotowe. Takie systemy sa tez dla kelnerów,żeby nie było wołania po sali i (czasem) zamieszania do ktorego stolika na byc
?
Pamiętacie bary mleczne i “leeeewnie raz!”
Przez: jacinto w wrzesień 30, 2008
o 10:29 pm
miało byc oczywiscie leeeeeniwe
Przez: jacinto w październik 1, 2008
o 9:48 pm
Witajcie!
W ostatnim dniach byłam wyłączona z życia towarzyskiego z powodów rodzinnych. Dziś czuję się, jakbym wróciła z dalekiej podróży i zaczynam wdrażać się ponownie w codzienne sprawy. Po stresach ostatnich tygodni chętnie spotkam się z Wami, aby odreagować, ale nie miałam czasu i głowy do tego, aby pomyśleć o miejscu spotkania.
Ciekawy lokal powstał niedawno na Saskiej Kępie, przy ul. Francuskiej (w dawnym “Saxie”, znanym z tego, że kiedyś widywało się tam Agnieszkę Osiecką). Nazywa się CAFE BAOBAB i serwowana jest tak kuchnia senegalska. Lokal jest prowadzony przez czterech czarnoskórych młodych mężczyzn – bardzo sympatycznych. Byłam w tej knajpce jakiś czas temu z koleżankami. Knajpka dopiero się rozkręca – obsługa jeszcze dość niezdarna i powolna. Jedzonko smaczne, ale na razie mały wybór i o godz. 16-tej skończyło się już danie główne – na razie mają tylko jedno danie dania (18 zł) i nie gotują go dużo, aby, jak powiedzieli nie wyrzucać jedzenia. Na bieżąco są dostępne przekąski (10-14 zł). Napoje tylko bezalkoholowe. Jako grupa może damy Senegalczykom jeszcze trochę czasu, aby się bardziej rozkręcili, ale indywidualnie warto odwiedzić to miejsce.
Przez: hania-kasia w październik 2, 2008
o 11:38 am
A może kuchnia tajska?
http://www.galeriasmaku.waw.pl/
Przez: hania-kasia w październik 2, 2008
o 11:46 am
“Grupo” -Haniu wybierzmy coś egzotycznego. Ja ostatnio odkryłem warszawski “krakowski Kazimierz” na Pradze ul. Ząbkowska. Paby Łysy Pingwin, Po drugiej stronie lustra, Koneser o 1 w nocy pełno ludzi – czytaj młodzieży, spokojnie. Zróbmy tam w okolicy spotkanie a są dwie słyszałem obok Porto Pragi również świetne , klimatyczne restauracje/ Hania ma je prześwietlić/ a potem przejdziemy się ulicą Ząbkowską na piwo aby poczuć klimat nowej Pragi. Będziecie mile zaskoczeni.Pracuję nad tym aby wyjazd przełożyć na wtorek.
Pz.
Krystow
Przez: Krystow w październik 2, 2008
o 6:14 pm
Krystow, szperałam dziś w necie w poszukiwaniu restauracji tajskiej na Pradze, o której wspominałeś, ale niczego nie znalazłam. Niestety jutro nie będę mogła podjechać po pracy w tamte okolice, bo muszę udać się w zupełnie innym kierunku Warszawy. Może Andyk coś słyszał…?
Przez: hania-kasia w październik 2, 2008
o 9:14 pm
Melduję się po urlopie. ” Vapiano” wygląda mało zachęcająco, przejeżdżałem tam kilka razy to typowe miejsce żeby zjeść lunch a nie żeby posiedzieć. Ale jedzonko może być ok. Tajskie smaki zawsze chętnie. Pozwolę sobie zapoczątkować listę chętnych:
1. szyman
2. …………. ?
Przez: szyman w październik 2, 2008
o 11:21 pm
1. szyman
2. Hania-Kasia
3. …………….. ?
Ja także chętnie przetestowałabym wspomniany powyżej lokal z kuchnią tajską. Dawno już nie jadłam niczego orientalnego.
Przez: hania-kasia w październik 3, 2008
o 1:07 pm
Tajska GALERIA SMAKÓW na Woli ma bardzo dobre recenzje na GASTRONAUTACH, więc wygląda na to, że warto to miejsce odwiedzić.
http://www.gastronauci.pl/lokal.php?p=5158
Przez: hania-kasia w październik 3, 2008
o 1:42 pm
Gdybyśmy do poniedziałku niczego innego nie wymyślili, zrobiłam na wszelki wypadek rezerwację na poniedziałek, na godz. 19 w GALERII SMAKU przy Ogrodowej. Na stronie jest informacja, że restauracja jest czynna do 21, ale powiedziano mi, że tak naprawdę do ostatniego gościa, więc nie będzie problemu, jeśli chcielibyśmy zostać dłużej niż do 21.
Przez: hania-kasia w październik 3, 2008
o 2:53 pm
o.k., trudnoo, niech będzie po tajsku
1. szyman
2. Hania-Kasia
3. Tangerinka
4. Kriss (?)
5.…………….. ?
mniamm
Przez: Tangerinka w październik 3, 2008
o 6:48 pm
Niekoniecznie musi być po tajsku – jeśli coś innego wymyślimy, to można jeszcze zmienić, ale przyznaję, że pochlebne recenzje internautów na Gastronautach bardzo mnie zachęciły. Poza tym kuchnia tajska bardzo mi odpowiada. Krys Dobrodziej wspominał jeszcze o jakiejś restauracji tajskiej na starej Pradze, ale w necie nie znalazłam żadnych namiarów na nią.
Przez: hania-kasia w październik 3, 2008
o 7:37 pm
Coś nas mało na jutro
Będzie jeszcze ktoś?
Przez: hania-kasia w październik 5, 2008
o 7:28 pm
ja będę duchem z Wami
Przez: jacinto w październik 5, 2008
o 7:36 pm
Melduję się oficjalnie po sanatorium i po weselu mojego kolejnego syna

Sami rozumiecie, że czas był nieco ograniczony.
Co do spotkania, oczywiście się pisze, jeżeli obowiązki poweselne tego nie umniemozliwią
Osobiście nie słyszałem nic o tajskiej restauracji w moich okolicach (Ząbkowska, Markowska, Brzeska, Białostocka), chyba że coś przeoczyłem, natomiast o Łysym Pingwinie i Koneserze i owszem, ale o tym to już chyba dosyć sporo osób wie.
Łysy Pingwin to typowa piwiarnia z elementami kulturalno-dyskusyjnymi, jak słyszałem, bo osobiście nie byłem. Jakoś mi tam za ciasno i mimo wszystko wolę zbyt późno tam nie przebywać. Myślę, ze jeszcze trochę czasu musi upłynąć żeby czuć się w tej okolicy w miarę bezpiecznie. A wszystko jest na dobrej drodze dzięki coraz większej ilości imprez kulturalnych również w Koneserze. Poza tym jest sporo ciekawych i “egzotycznych” miejsc, o których wspominał Krystof, ale z powodów jak wyżej, jeszcze nie mam doświadczeń z wizyt.
Tak więc mam nadzieję, że jutro się zobaczymy i pogadamy.
Pozdrawiam – Andyk
1. szyman
2. Hania-Kasia
3. Tangerinka
4. Kriss (?)
5. Andyk (?)
6.…………….. ?
Przez: Andyk w październik 5, 2008
o 8:06 pm
Ech Andy, Ty to masz imprezowe zycie -tu sanatorium, tam wesele…
Przez: jacinto w październik 5, 2008
o 8:18 pm
Łysy Pingwin miał jakieś 6-7 lat temu (?) bardzo sympatycznego właściciela
obcokrajowca. Człowiek ten tworzył bardzo ciepły klimat. Ciekawe jak tam teraz jest… Czy nadal można wygrzebać jakąś ciekawą winylową płytę za 5-10 zł?
Przez: Tangerinka w październik 5, 2008
o 8:42 pm
Będzie też Krystow i być może Lucy i Mamba, jeśli się wyrobią ze swoimi sprawami.
Przez: hania-kasia w październik 6, 2008
o 10:21 am
I jak było?
Przez: jacinto w październik 7, 2008
o 9:19 pm
Przepysznie
)) , do wytrzymania cenowo i jak zwykle niezwykle wesoło
Właściciele i pani kelnerka – bardzo mili i kontaktowi
Zawodowstwo kulinarne Pana Kucharza-Właściciela przerosło moje oczekiwania. Osobiście jadłam pyszną thom ka z łososiem i szaszłyki z kurczaka w sosie thai satay, moja córka pad thai z krewetkami (pycha!), Kriss soczyste polędwiczki wieprzowe na ostro. Właścicielka zachwalała specjalność Galerii – kaczkę. Trzeba będzie tam wrócić
Przez: Tangerinka w październik 9, 2008
o 9:47 am
Ale Was wymiotło…
Przez: Tangerinka w październik 10, 2008
o 12:40 pm
Ja zajęta przeprowadzką, dlatego mnie wymiotło – przez cały weekend pakowałam i dźwigałam kartony (trzecie piętro bez windy). Ledwo żyję. Z nowego miejsca będę miała blisko do Galerii Smaków, bo smaki bardzo mi tam odpowiadają, poza tym bardzo gościnna i otwarta na klientów obsługa.
Przez: hania-kasia w październik 12, 2008
o 11:36 pm
Mnie to ostatnio w ogóle wymiata ze względu na bieżące zajęcia i obowiązki “podwójnego” teścia
.
A tak w ogóle to mnie się bardzo podobało ostatnie spotkanie, zarówno ze względu na miłe towarzystwo, jak zawsze, ale także ze względu na przemiłą obsługę i wyjątkowego native kucharza, który sprawił, że moim zdaniem, jest to tajska restauracja, chyba jedyna w Warszawie, która serwuje prawdziwe tajskie dania, które mają prawdziwy tajski smak i są przyrządzone tak jak powinny być przyrządzone.
Trochę długo, ale tak jakoś wyszło
Wiem coś o tym, bo pracowałem swojego czasu ponad pół roku z tajlandczykami w Londynie
Polecam bardzo !
Przez: Andyk w październik 14, 2008
o 9:47 pm
w sobotę w Ojcowie jest fajna impreza całonocna z Krakusami /bawarskie stroje/120zł/os informacja na stronie noclegi po 30zł/os warto pojechać . My mamy już komplet w samochodzie ale gdyby zebrał się drugi “zespół” to dzwońcie to zarezerwuję noclegi. Spędziłem w Ojcowie miniony weekend i jestem zachwycony. Pz. Krystow
Przez: Krystow w październik 17, 2008
o 7:58 pm
Teraz sobie uświadomiłam, że zapomnieliśmy o Oktoberfest
Przez: hania-kasia w październik 17, 2008
o 8:38 pm
Mozemy sobie urzadzic Novemberfest
Przez: Tangerinka w październik 20, 2008
o 11:23 am